Przestawia się na miastowy tryb życia :)
Wrócił i w domu od razu weselej. Już dziś zdążył się posikać, poślizgnąć i wywalić na tym co zrobił - rozbiąc sobie gigantyczngo siniaka na policzku (w sumie policzek to jeden siniak) Na szczęście nic innego się nie stało. Młody cały i panele też :)
A Niespodzianka, owszem ucieszyła Juniora, nawet wydaje się być lekko dumny, bo przecież teraz jest już dużym chłopcem. Ale jak wszedł do pokoju to niespodzianki od razu nie zauważył - przegrała z dawno niewidzianymi zabawkami. Nie zauważyć takiej niespodzianki?? ...a jednak :)
No to już wyjaśniam: Oto wyczekiwana przez wszystkich powakacyjna niespodzianka dla Mareckiego:

Pierwsza noc przebiegła pomyślnie, nie było żadnego wyłażenia z łózka ani spadania z niego :) A rano młode stópki podreptały do naszego łóżka :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz