piątek, 27 kwietnia 2012

w międzyczasie (07.08.09)

W tak zwanym międzyczasie wydarzyło się parę rzeczy o których warto wspomnieć :) :

1. Junior pozbył się ostatecznie smoka. Wiem, wiem, że niby i tak późno, ale używał go wyłącznie do zasypiania i traktował jako zabawkę do przygryzania. Teraz smoka brak a w nocy pilnuje go mały aniołek z modeliny, który daje mu buzi na dobranoc i życzy słodkich snów. Oficjalnie, smoczek zabrał duży anioł i w zamian dał Mareckiemu małego aniołka, który stojąc na szafce opiekuje się nim w nocy (no i młody zadowolony)

2. Intensywnie trwa nauka sikania (głównie na trawkę :D) Junior przyjmje już odpowiednio "męską" pozycję i sika profesjonalnie, przy czym trzeba się go pytać czy chce, bo jak się człowiek nie zapyta to młody zapomina, że pieluchy brak - parę takich wpadek zaliczyliśmy (nie tylko z sikaniem)

3.Junior chce zostac komputerowcem. Zwariował na punkcie laptopa dla dzieci z Fisher Price, byliśmy w Smyku" i tam młody to dorwał. Rewelacją było dla niego, że gada np. A- Arbus, B-buziak. No i oczywiście naśladował komputerek mówiąc ABUS :) I chciał już zabierać z półki i iść z tym do kasy. Mówię, mu, że mamusia nie ma tylu pieniążków (patrz 220 zł). Na to Marecki mówi "Ja mam!" i wyciąga z kieszkonki w spodenkach złotówkę (za którą zawsze kupuje sobie bułę lub soczek). No jak mnie to zrozczuliło... Chociaz i mnie się ten sprzet podoba, to niestety za drogie toto. W neci można kupić 50 zł taniej. Obiecałam mu, że dostanie to jako nagrodę za wołanie, że chce na nocnik. Zobaczymy czy go to zmotywuje...

4. Gada coraz więcej słów, jednak nie jest takim recytatorem jak Lenka czy kolega Konrad, który odwalił nam mowę o butach i skarpetkach, taką, że szczena opadła (a jest 4 dni starszy od Marka)

5. Marecki wraca za dwa tygodnie a wielka niepodzianka dla niego juz prawie gotowa :) Oczywiście wszystko zamówione przez allegro :) Mam nadzieję, zę mu się spodoba :) Ale ciiiiii... Wy tez musicie wytrzymać jeszcze dwa tygodnie :)

6. Mieliśmy nieprzewidywalny wydatek, bo piecyk gazowy w łazience nam się zepsuł..a potem się sam naprawił a a potem znów nawali. Pan fachowiec stwierdził, że piecyki z tej firmy tak mają i że wymiana części kosztowałaby 500 zł.+robocizna. Nie opłacało się. Kupiliśmy nowy. Kasa odłożona na szybszą spłatę kredytu za auto stopniała- niestety.

7. Sielanka w małżeństwie trwa, jak do tej pory żadnej kłótni. Nuuudy....Czy to jest normalne? :)

8. Rozwiązanie konkursu: Góra św. Annyx2, Zamek w Mosznej, Wrocław, jezioro w miejscu gdzie wakacjujemy :D oraz park w Mosznej. Na dolnym zdjęciu Marecki w akcji w tychże miejscach :)

No to uściski dla wszystkich



PS1 Gratulacje dla Wardahi, która została mamą maleńkiego Misia

PS 2 Życzenia samych radości dla Lenki - dwa latka, jak to zleciało....



jestem aniołkiem...



ale kiełbaską z ogniska się nie podzielę :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz