niedziela, 13 maja 2012

jasełkowo (11.01.12)

No jestem, jestem... znów się zagapiłam, a tu już tyle czasu brak posta.

Jak ten czas leci to aż straszne. Człowiek odlicza tylko dni do wekendu, świąt i wakacji - a gdy te nadchodzą znów odllicza i tak w kółko..ehh..

Problemy mam... ze wstawaniem, noramlnie przespałabym chyba cały okres zimowy i obudziła się ...może tak w marcu.... masakra jakaś.... Rano ciężko mi się zwlec z łóżka, półprzytomna wychodzę z domu a wieczorem nie porafię znów zasnąć i tak w kółko...

Powzięłam pewne postanowienie noworoczne. Te ubiegłoroczne udało mi się zrealizować (dotyczyło zamiany mieszkania), mam nadzieję, że te też powoli zacznie się spełniać, ale wymaga czasu i zawzięcia. Trzymajcie kciuki a kiedy się uda napisze wam - napewno.

Co do interpretacji naszych jajcarskich noworocznych wrożb - dziękuję Wam kochani za wasze pomysły - tylko CZEMU JESTEŚCIE TACY MONOTEMATYCZNI :D :P :P :P . Nic inwencji, że niby takie oczywiste wszystko czy co? :P

No ale przejdźmy do Jasełek. Marecki miał dziś swój debiut w roli Józefa i wypadł cudnie (ja "BEZSTRONNA" matka Wam to mówię). Ten człowieczek w ogóle się przed występem nie denerwuje, podchodzi do tego na luzie i bezbłednie gada tekst - oby mu tak zostało :D Czekam z niecierpliwością na Jego kolejne występy :D

Fotki w Mlecznej fotkowni.

A teraz z innej beczki:

Jutro urodzny Pana Mleczko. Dziś pobiegłam po prezent i mam nadzieję, że mu się spodoba :D Oczywiście Marecki też coś naprodukuje, ale to będzie już dzieło orginalne i własnoręczne (ja już zatraciłam te dziecięce zdolności artystyczne).Skromna impreza dla rodziców w piątek.

W sobotę idziemy na zajęcia do Domu Kultury a popołudniu na parapetówkę do znajomych. Może w niedzielę bdzie można odpocząc - eeeee tam kogo ja oszukuje :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz