niedziela, 13 maja 2012

post bez tematu (17.04.12)

Święta już dawno za nami. Niepodziewanie szybko leci ten czas. Wydaje mi się, że im jestem starsza tym szybciej.. dziwne.Dni mijają jeden po drugim i są zadziwiająco do siebie podobne. Praktycznie wszystko jest przewidywalne, gdzieś zgubił się spontan - została rutyna.... Chyba musze to zmienic, ale czy mam siły... Jakaś oklapła życiowo ostatnio jestem. Czasem sama siebie nie poznaję, gdzieś uleciała ze mnie energia...

Święta minęły nam na przejedzeniu u rodziców i we przyszłym roku chyba gdzieś wyjedziemy, żebyśmy nie musieli tyle jeść. :)

Siedzimy teraz z młodym w domu bo znów paskudny kaszel go dopadł i pani doktor zarządziła L4. Jak stwiedziła, to wirus w okolicy oskrzeli i gardła ;/ ponoć panuje teraz bo dużo dzieciaków z tym przychodzi. No to sobie siedzimy i będziemy "nic nie robić" :)

Niby wiosna, ale jakoś nie chce ciepło przyjść... Ponoć majowy weekend ma być ciepły - ponoć, bo święta na poczatku też zapowiadali ciepłe a u nas śnieg padał ;/

Mam nadzieję, że jak pojedziemy do Kazimierza to przynajmniej nie będzie padać - to najważniejsze.

Onet mnie wkurza i to bardzo, coraz poważniej rozważam przeprowadzkę. Napis "twojemu blogowi nic nie jest"i "błąd" doprowadzają mnie do szewskiej pasji! Czy szanowny Onet nie może coś z tym zrobić ???? Przecież to nie dotyczy tylko dwóch trzech osób, ale prawie wszystkich . Masakra

No to czas posprzątać kurze - co mnie pokusiło, żeby ciemne meble sobie kupić...ehhh.... ;)

Na koniec zagadka. Co to?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz