O matko, jak ten czas zapiernicza!
Przecież chwilę temu były święta. A tutaj już po weekendzie majowym.
Święta minęły w średniej atmosferze, dobrze więc że sie skończyły
Długi weekend spędziliśmy w domu, poza 2-gim maja kiedy to z Mareckim i moją przyjaciółka wybraliśmy się do Krakowa. Jedno jest pewne, w takie dni to chyba lepiej siedzieć w domu, bo wszędzie indziej jest pełno ludzi i w Krakowie też tak było. Dobrze, że wędrowali oni głównymi szlakami a te poboczne uliczki były już dużo spokojniejsze. Jak to my dwie piękne, miałyśmy kilka niesamowitych wydarzeń, min. z parkomatem :) Ale najfajniej było w Tyńcu, tam kilka osób snuło się po dziedzińcu , ogólne spokój i cisza. Po takim zderzeniu z hałaśliwym Krakowem, dobrze było odetchnąć.
Już za chwilę urodziny Mareckiego. Boszeee on już będzie miał 7 lat! Wyobrażacie sobie, dopiero co się urodził a tu już za niedługo do szkoły pomaszeruje - szok :)
No i w ramach moich i młodego urodzin wyjeżdżamy sobie w poniedziałek w nocy na 3 dni do Wiednia. Tak rodzinnie. Przejazd Polskim Busem, nocleg w sprawdzonym hostelu i plan luźny. Znaczy co mi tam do głowy przyjdzie to zrobimy. Oczywiście są punkty obowiązkowe. Zamek Schonbrunn, Prater i golonko, Katedra, Belweder. Może uda nam się pojechać na Kahlenberg - zobaczymy.
Na te okoliczność pożyczyłam nawet od przyjaciela mego aparat, żeby fajne zdjęcia porobić. Na razie uczę się go i uczę się robić nim zdjęcia. Okaże się na miejscu co z tego wszystkiego wyjdzie :)
Juro impreza dla przedszkolaków, tort zamówiony, zabawa zorganizowana. Teraz tylko wyczekiwać gości :) W poniedziałek wyjazd do Wiednia, w piątek rano powrót a w sobotę impreza urodzinowa dla naszych przyjaciół, wiec będzie się działo w najbliższym czasie :)
Rozrywkowo :)
OdpowiedzUsuńim bliżej 40-tki tym bardziej szaleje ;D
Usuńno kiedys trzeba zacząć :)
Usuństo lat dla Mareckiego :D udanej imprezy. Dla Ciebie też wszystkiego naj :)
OdpowiedzUsuńdzięki bardzo!
OdpowiedzUsuńRzęsy faktycznie imponujące :) Niejedna dziewczyna by nimi nie pogardziła :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego dla Mareczka :)
Dziękuję ślicznie za uroczą karteczkę wielkanocną :) I przepraszam bardzo, że dopiero teraz to robię.
Wybacz, że komentarz zamieszczam pod tym postem, a nie pod tym najnowszym, ale tam nie mogłam skomentować, bo nie wczytywał mi się kod weryfikacyjny [nie cierpię tych kodów!]
OdpowiedzUsuńZazdroszczę Wiednia! Bardzo.