Listopad..zazwyczaj szary, bury i deszczowy.. Tym razem jest dla nas łaskawy..pełen słońca i ciepła...
To dobrze, może jesienna depresja przyjdzie trochę później...
W poniedziałek Pan Ogórek obchodziłby swoje 38 urodziny..
Niesamowite, że nie ma go już przeszło 7 lat... Czas leci, szybko, wydaje się, że coraz szybciej...
Byłam ostatnio na filmie "Bogowie" , naprawdę polecam ten film. Dla mnie był szczególny, bo dział się w miejscu, które dobrze znam.. I chociaż korytarze kliniki wyglądają już zupełnie inaczej a sprzęt jest o wiele nowocześniejszy, to jednak wyciągane z człowieka serca spowodowało uścisk "dołku", jeszcze po tylu latach...
Rok temu odeszła od nas Ela... Kolejna smutna rocznica... Pewnie teraz siedzi u góry, majta nagami i patrzy jak my tu na dole się męczymy... Elka pilnuj nas tam nadal!
A tak ogólnie to u nas ok. Napisze Wam wkrótce co słychać, obiecuje...
Faktycznie to już siedem lat. Czekamy.
OdpowiedzUsuńOj tak, czas płynie niesamowicie szybko ...
OdpowiedzUsuńTrzymam więc za to ostatnie słowo i czekam na spełnienie obietnicy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
zapuściłaś się jak włosy na nogach :D
OdpowiedzUsuńTak, Elka patrzy czy się dobrze sprawujemy :) zresztą pewnie już poznała Ogórka i pilnują Cię oboje :)
ciekawe ile tygodni będzie trwało to "wkrótce"
Usuńoho wkrótce już trwa miesiąc ... :]
UsuńPamiętam o Obojgu.
OdpowiedzUsuńPisz, Mleczkowa, pisz, bo opuszczasz się strasznie :)
Całuski!
oj Mleczkowo strasznie ten czas leci .... normalnie uwierzyć nie mogę że to już 7 lat :/
OdpowiedzUsuńTo już 7 lat? Matko jak ten czas zleciał....
OdpowiedzUsuń