środa, 25 stycznia 2017

ehem...ehemm...

No wstyd, wstyd i masakra... 
Wiem...
Nie odzywam się, nie piszę, nie dzwonię - ale żyję :)
W związku z apelem o odezwanie się (tak, tak, to o Tobie Małgosia :D ) postanowiłam cosik nabazgrać na blogu...
Co u nas... Ano czas leci, dziecko się starzeje a my wciąż piękni i młodzi :)
Jak donoszą ostatnie wieści z gabinetu higienistki szkolnej młody osiągnął już wzrost 149 cm o wadze nie wspominając. W maju skończy więc 10 lat przy wzroście prawdopodobnie w okolicy 150 cm - nie jest źle :)
Mojej skromnej osobie udało się zrzucić co planowałam i wymienić z tej okazji musiałam całą garderobę.
Szczególnie miłe to było latem, kiedy to na wakacjach ubrałam pierwszy raz od 20 lat kostium kąpielowy - dwuczęściowy. Co prawda do tych serialowych lasek z Florydy jeszcze mi daleko, ale przynajmniej nie pokazywali mnie w Nationale Geografic. :P 

W chwili obecnej Młody kończy ferie u dziadka gdzie baluje ile wlezie i w końcu też może poszaleć trochę na śniegu (bo już myślała , że w Polsce śniegu nie będzie never-ever)
A tu Młody w swej okazałości:


A a się zastanawiam czy prócz Gosi jeszcze tu ktoś zagląda...
Jesteście? Jeśli tak to dajcie znać proszę!
A może by tak zmienić charakter bloga i przerzucić się na krótsze wpisy na FB? 
I stworzyć Facebookową stronkę Mlecznej Krainy? 
Co myślicie?

21 komentarzy:

  1. Jestem za 😁 Pewnie częściej byś pisała 😉😉 Fajnie, że się odezwałaś, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, hej - miło, że zaglądasz :)
      Czyli jeden punkt dla FB :)

      Usuń
  2. no dobra to ja też zaglądam :P ale nie biorę udziału w ankiecie bo mnie tam wszystko jedno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uffff jak dobrze, że jeszcze ty :)
      Udział w ankiecie jest dobrowolny - więc luz
      A jak wszystko jedno to w sumie opcja trzecia : zamykam i nie piszę nigdzie tez może być? :P

      Usuń
    2. mnie tam jedno przecież i tak jestem na bieżąco :P

      Usuń
  3. Ja jestem i wszystko jedno gdzie - bylebys pisala :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też jestem, opóźniona nieco, bo po feriach z dzieckiem...
    Pozdrawiam i też wolę bloga! O!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, że zaglądamy...
    Ja jeszcze dobrze pamiętam zdjęcie małego Korniszona zawiniętego w pieluszki,
    pamiętam Twój ślub i getry pod suknią ślubną...
    a to już 10 lat prawie!
    Nie wierzę jak ten czas szybko leci... Tyle się w naszych życiach zmieniło... Miło jest mi teraz powyobrażać sobie "kim" byłam i co robiłam, gdy pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga ;).

    PS: Wolę blogi, ale jeśli masz nie pisać wcale to i fb przejdzie ;), ważne żebyś czasem dawała znać co u Ciebie ;).

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaglądamy, zaglądamy i wciąż wieści wyglądamy :)
    może być fb, byle jakieś wieści się pojawiały.

    OdpowiedzUsuń
  7. No jak możesz być kobietą takiej małe i słabej wiary? ;) Nie doceniasz nas! Jasne, że jesteśmy, czekamy i czytamy, jak nam Mleczkowa pozwoli.

    Blog lepszy, ale jeśli faktycznie masz tutaj nie pisać, to i Facebook będzie dobry. Nie mam konta, ale już od dawna noszę się z zamiarem założenia "fanpejcza" dla bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaglądamy, chociaż piszesz nieprzyzwoicie rzadko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem od początku i zaglądam cały czas :) Co do wpisów to jest mi obojętne czy blog czy FB (tylko muszę wtedy znać namiary), bo dalej zamierzam być z WAMI :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pisz pisz. Tu także, bo ja nie facebookowa jestem a bardzo chętnie czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zajrzałam, choć i na swoim wzgórzu bywam ostatnio coraz rzadziej. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaglądam od kiedy Marecki był w brzuszku:) Z profilem na Fb fajny pomysł.
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja też pamiętam Mareczka w brzuszku, zaglądam rzadko ale jednak. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń