No wstyd, wstyd i masakra...
Wiem...
Nie odzywam się, nie piszę, nie dzwonię - ale żyję :)
W związku z apelem o odezwanie się (tak, tak, to o Tobie Małgosia :D ) postanowiłam cosik nabazgrać na blogu...
Co u nas... Ano czas leci, dziecko się starzeje a my wciąż piękni i młodzi :)
Jak donoszą ostatnie wieści z gabinetu higienistki szkolnej młody osiągnął już wzrost 149 cm o wadze nie wspominając. W maju skończy więc 10 lat przy wzroście prawdopodobnie w okolicy 150 cm - nie jest źle :)
Mojej skromnej osobie udało się zrzucić co planowałam i wymienić z tej okazji musiałam całą garderobę.
Szczególnie miłe to było latem, kiedy to na wakacjach ubrałam pierwszy raz od 20 lat kostium kąpielowy - dwuczęściowy. Co prawda do tych serialowych lasek z Florydy jeszcze mi daleko, ale przynajmniej nie pokazywali mnie w Nationale Geografic. :P
W chwili obecnej Młody kończy ferie u dziadka gdzie baluje ile wlezie i w końcu też może poszaleć trochę na śniegu (bo już myślała , że w Polsce śniegu nie będzie never-ever)
A tu Młody w swej okazałości:
A a się zastanawiam czy prócz Gosi jeszcze tu ktoś zagląda...
Jesteście? Jeśli tak to dajcie znać proszę!
A może by tak zmienić charakter bloga i przerzucić się na krótsze wpisy na FB?
I stworzyć Facebookową stronkę Mlecznej Krainy?
Co myślicie?

Jestem za 😁 Pewnie częściej byś pisała 😉😉 Fajnie, że się odezwałaś, pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńHej, hej - miło, że zaglądasz :)
UsuńCzyli jeden punkt dla FB :)
no dobra to ja też zaglądam :P ale nie biorę udziału w ankiecie bo mnie tam wszystko jedno :D
OdpowiedzUsuńUffff jak dobrze, że jeszcze ty :)
UsuńUdział w ankiecie jest dobrowolny - więc luz
A jak wszystko jedno to w sumie opcja trzecia : zamykam i nie piszę nigdzie tez może być? :P
mnie tam jedno przecież i tak jestem na bieżąco :P
UsuńJa jestem i wszystko jedno gdzie - bylebys pisala :)
OdpowiedzUsuńFB to zło!
OdpowiedzUsuńMelduję się! Wolę bloga!
OdpowiedzUsuńJa też jestem, opóźniona nieco, bo po feriach z dzieckiem...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i też wolę bloga! O!
Buziaki
Pewnie, że zaglądamy...
OdpowiedzUsuńJa jeszcze dobrze pamiętam zdjęcie małego Korniszona zawiniętego w pieluszki,
pamiętam Twój ślub i getry pod suknią ślubną...
a to już 10 lat prawie!
Nie wierzę jak ten czas szybko leci... Tyle się w naszych życiach zmieniło... Miło jest mi teraz powyobrażać sobie "kim" byłam i co robiłam, gdy pierwszy raz trafiłam na Twojego bloga ;).
PS: Wolę blogi, ale jeśli masz nie pisać wcale to i fb przejdzie ;), ważne żebyś czasem dawała znać co u Ciebie ;).
Pozdrawiam
Zaglądamy, zaglądamy i wciąż wieści wyglądamy :)
OdpowiedzUsuńmoże być fb, byle jakieś wieści się pojawiały.
zagladam :)
OdpowiedzUsuńNo jak możesz być kobietą takiej małe i słabej wiary? ;) Nie doceniasz nas! Jasne, że jesteśmy, czekamy i czytamy, jak nam Mleczkowa pozwoli.
OdpowiedzUsuńBlog lepszy, ale jeśli faktycznie masz tutaj nie pisać, to i Facebook będzie dobry. Nie mam konta, ale już od dawna noszę się z zamiarem założenia "fanpejcza" dla bloga :)
Zaglądamy, chociaż piszesz nieprzyzwoicie rzadko.
OdpowiedzUsuńJestem od początku i zaglądam cały czas :) Co do wpisów to jest mi obojętne czy blog czy FB (tylko muszę wtedy znać namiary), bo dalej zamierzam być z WAMI :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
pisz pisz. Tu także, bo ja nie facebookowa jestem a bardzo chętnie czytam :)
OdpowiedzUsuńZajrzałam, choć i na swoim wzgórzu bywam ostatnio coraz rzadziej. Pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńZagląda :-)
OdpowiedzUsuńZaglądam
OdpowiedzUsuńZaglądam od kiedy Marecki był w brzuszku:) Z profilem na Fb fajny pomysł.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Magda
I ja też pamiętam Mareczka w brzuszku, zaglądam rzadko ale jednak. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń