sobota, 28 kwietnia 2012

Argument (15.02.10)

W zeszłym tygodniu Mleczna rodzinka i Dziadek wybrali sie do salonu optycznego. Dziadek miał w końcu wybrać sobie okulary, które były zaległym prezentem urodzinowym. Po przybyciu na miejsce nastąpiło ceremonialne dobieranie i przymierzanie okularów Dziadkowi. W tym czasie Marecki z Panem Mleczko chodzili sobie po salonie i oglądali wszystko. Co jakiś czas Marecki przyltywał do Mleczkowej i pytał "Kupiś mi okulaly?" Na co Mleczkowa ze stoickim spokojem po kilkanaście razy odpowiadała "Nie kochanie, bo masz dobre oczka" Mareckiego jednak odpowiedź matki rodzicielki nie przekonywała i nawet zaczął sobie okulary przymierzać.

W końcu wybrano Dziadkowi oprawki i mógł on udać się na badanie wzroku. Jako, że trwało to długo i wszyscy traciliśmy powoli cierpliwość , Marecki znów zaczął:

- Mama kup mi okulaly

- Nie synku, masz dobre oczka nie potrzebujesz okularów

- Ale...kup mi okulaly do cytania

- Kochanie ty nie umiesz jeszcze czytać

- Umiem

- Tak??? To powiedz mamie co tu pisze? I Mleczkowa podała małemu człowieczkowi gazetkę w której było dużo literek

- Nie umiem, powiedział Marek

- A widzisz, mówiłam. Jesteś jeszcze mały

- Nie umiem, bo nic nie widzę i potsebuję okulaly !!!

:) :) :) :)

No i jak tu odeprzeć taki argument???

W końcu dał sie przekonać, że okularów nie potrzebuje. Zresztą sam rozpoznał nawet dwie literki w tekście "To jest M jak mys a to K jak kotek" ( nie ma to jak laptop uczacy literek :D)

**********************************

 Z innej beczki. Marecki po wielu swych artystycznych wyżyciach narysował w końcu coś co przypomina to co miało być w założeniu. Oto dzieło pod tytułem: "Dwa chopki i pies" :)



Nie musze chyba pisać, że w prawym rogu jest słoneczko :)

Namalował to zupełnie sam. Jako nieobiektywna mama jestem z niego nieziemsko dumna :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz