piątek, 27 kwietnia 2012

już po... (22.02.09)

Od 7:30 jesteśmy już w domku :) Mareczek bardzo dzielnie zniósł zabieg i cały pobyt w szpitalu- nawet mu się tam podobało :) Miał nowych kolegów i poznał nowe ciocie pielęgniarki.

Teraz czas na gojenie siusiaka, ale nie jest najgorzej. Postaram się jak najszybciej napisać coś więcej o naszej szpitalnej przygodzie.

Wszystkim dziękujemy za trzymanie kciuków. To chyba dzięki wam Junior tak dobrze to znosił :) :)

Uściski!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz