piątek, 27 kwietnia 2012

no i po ... (15.04.09)

No i już po świętach... Objedzeni po granice możliwości od wczoraj jesteśmy na diecie. No może narazie nie jest to jakaś specjalna dieta, ale ograniczamy się jedzeniowo, nie jemy słodyczy i przyzwyczajamy swoje żołądki do jakiejś konkretnej diety - przynajmniej ja (DZIĘKI Buuu, może właśnie na tę Twoją się zdecyduję :)

Widziałam, po waszych komentarzach, że sporo z Was również chce zrzucić to i owo. Zatem proponuję założyć Klub Luźnych Gaci (KLG). Kto chętny niech się zapisuje :) Członkostwo darmowe :) Wpisowym jest podanie ilości kilogramów do zrzucenia :)

Może będzie nam łatwiej w grupie? W końcu w jedności siła :) A wsparcie w zrzucaniu kilogramów jest bardzo waże.

A zatem kochane (bo to głównie babeczki pisały) do dzieła!


Aaaaa... jeszcze jedno:

Świąt Wielkiej Nocy w przyszłym roku MOŻE NIE BYĆ!!

W niewyjaśniony sposób zaginął czekoladowy zajączek wielkanocny...

Może ktoś z Was go widział???



Bo u mnie w rodzinie nic nikomu o tym tajemniczym zniknięciu nie wiadomo.....:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz