piątek, 27 kwietnia 2012

poremontowo (03.02.09)

No i Mareczek ma nowy pokoik :) Pełen Kubusiów i Tygrysków :)

Nie muszę chyba pisać jak dzielnie pomagała dziadkowi i tacie w remoncie :) Oj niezły z niego pomocnik! Co prawda cały się umazał farbą i klejem, ale co tam ważne, że robota zrobiona na najwyższym poziomie :) Mam nadzieję, że ta chęć pomagania nie minie mu z wiekiem :)

A propos wieku, to zdecydowanie wchodzimy w etap "nie". Wszystko jest "nie" nie "nie" chce, nikogo "nie" kocha itp. Na szczęście to NIE niekoniecznie wyraża to co Junor myśli np. na pytanie "jesteś jeszce głodny?" Marek oczywiście odpowiada "nie" po czym otwiera szeroko buzie po następną porcję obiadku :)

Cały tydzień chorowaliśmy u Juniora pani doktor stwierdziła chore oskrzela i nawet dała mi na niego L4 (niestety dziś już ostatni dzień laby) a ja to miałam anginę. Jak moja doktorka zobaczyła moje gardło to tylko powiedziała : "ma Pani paskudne migdałki" - no wiecie co! Migdałki jej się nie podobają,widzieliście ją :)

 Poniżej mały pomocnik przy pracy :)


 

i efekt końcowy (fragment) :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz