czwartek, 26 kwietnia 2012

powekendowo i katarowo (12.11.08)

Witajcie robaczki

Nasz długi weekend minął pod hasłem kataru - nietety. Mama chora to i synek chory. U Mareckiego od trzech dni też leje się z noska. Zatkany ma na całego i biedak taki zasmarkany chodzi, ale musze przyznać, ze jak na tak małego chlopca pięknie wydmuchuje katarek z noska - oczywiście jak akurat ma na to ochotę. Zainwestowałam w tzw. aplikator do wyciągana kataru (patrz wężyk z rurką za 26zł !!). No i powiem Wam, że średnio się to sprawdza, Junior wrzeszczy a gile nie chcą za bardzo wychodzić :( Na noc psikam mu też Otrivinem. A moze wy znacie jakiews sposoby na dziecięcy katarek?


Z innych wieści:

W sobotę nastąpiło Bliskie spotkanie PIERWSZEGO stopnia czyli zapoznawcza "randka" naszych rodziców :) Pierwszy raz się widzieli i mogli uścisnąć sobie dłoń :) Na tę okazję Mleczkowa wykazała się nadwyraz wielką fantazja ponieważ zrobiła mus sułtański z czekolady oraz zakupiła pyszne ciacho w pobliskiej cukierni. Nasze obawy o to , ze będzie dętwo rozwiały się po 3 minutach. Rodzice dogadywali się świetnie jakby znali się od lat. No i nie nagadali się wystarczająco, bo już na sobotę moja mama ich do siebie zaprosiła :)

Młody od swojej przyszłej babci dostał autko, którym szaleje teraz po całym mieszkaniu :)

Wiecie, fajnie tak wiedzieć, że Junior będzie miał nowych dziadków :) Niestety mama Ogórka nas w ogóle nie odwiedza i nie kontaktuje sie z nami... sama nie wiem dlaczego. A ponoc czasem ma pretensje, ze my ją nie odwiedzamy... Tak tylko, myslę sobie, że jak Mareczek był malutki i potrzebował drugiej babci to jej nie było, co ja mówię - alej jej nie ma i choć czasem zastanawiam się czy nie powinnam iść do niej, to potem przychodzi refleksja, że przeciez tą samą droge ona ma do nas..... smutnie to.. W każdym razie Marecki będzie miał takich normalnych dziadków a tata Mleczka to już musiał zobaczyć wszystkie jego zabawki :) :) :)

Zatem spotkanie należy zaliczyć do udanych :)


A teraz..odrobina prywaty.

Zapewne pamiętacie, że Mleczkowa lubi pluszakowe miśki. Młody odziedziczył tę miłość po mamie :) Zatem moi kochani. Jeśli podoba wam sie poniższe zdjęcie Mareckiego możecie na niego zagłosować w konkursie Bebiko przyznając od 1 do 5 gwiazdek (oczywiście najfajniej byłoby dostać tę gwiazdkę na samym szczycie:D ) Do wygrania, jak się zapewne domyślacie jest pluszak :). Można zagłosować raz dziennie do 4.12.2008. Uwaga: czasem długo się ładuje )

Za każdy głos serdecznie dziekujemy :) i oczywiście jeśli uda nam się wygrać pluszaka zamieścimy fotę młodego z miśkiem :)

A oto zdjęcie a pod nim link do strony z głosowaniem:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz