To pierwsze już za mną (za nami) Nie ukrywam, że pomocników mam nieziemskich i możecie mi teraz zazdrościć :)


Okna nie należą do moich ulubionych zajęć przedświątecznych tak więc zwaliłam to na pomocników, ale bez obaw ja tam troszkę też posprzątałam w domu :)
To drugie, wewnętrzne sprzątanie, zamierzam zrealizować jutro.
Z całego serca dziękuję już za przesłane przez was kartki :) Zajączek od Kantadeski jest słodziutki a jajo od Katrin - jak prawdziwe, no i nadmorska cioteczka też o nas nie zapomniała :)
Ja od jutra się urlopuję :) Tak już od lat Wielki Czwartek i Piątek są dla mnie wolne od pracy. Trzeba przecież poczynić ostatnie przygotowania i odpocząć przed świętami, w które czeka nas rodzicielski maraton z jedzeniem i łakociami :)
A zajączek...może i do nas zawita...w końcu byliśmy tacccyyyy grzeczniii :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz