sobota, 28 kwietnia 2012

ciach-ciach i fiku-miku (23.03.10)

Marecki nie może poszczycić się gęstymi włosami, ale od czasu do czasu jego piórka obcinała babcia. Ale tym razem poszedł do frzjera i nie było mocnych :)

Młody od samego progu zauważył, że są dwa lustra (a nie tak jak mówiła babcia jedno), potem usiadł sobie na specjalnym fotelu i zaznaczył Pani fryzjerce, że on też ma w domu nożyczki :) Po czym ku zdumieniu tłumów współpracował z fryzjerką przechylając główkę przy cięciu i zamykając oczka przy psi-psi (znaczy zraszaniu wodą). Po zakończeniu podziękował ładnie Pani i był zadowolony z nowej fryzury. Pani fryzjeraka nie umiała ise nadziwić jaki grzecny z niego klient :)

A wszystko to odbyło się bez mojej wiedzy. Kiedy odebrałam Juniora po pracy powiedział, że ma dla mnie niespodziankę no i kiedy dojechaliśmy do domu po zdjęciu czapki zobaczyłam to:




Może w końcu przestaną Mareckiego mylić z dziewczynką :) Wszyscy zachwycają się jego włoskami a on dumnie opowiada, że wygląda teraz jak dziadek - fakt klon dziadka z lat młodości z niego :)

Co do "fiku miku", to może się domyślacie, że Marek odwiedził mnie na aerobiku :) Oj jak się pięknie starał ćwiczyć i jak cudnie powtarzał ruchy :) Moje ćwiczenie było z tego powodu utrudnione bo młody wywoływał salwy śmiechu, chociaż z drugiej strony napracowały się wtedy mięśnie brzucha :) Mareckiemu tak się spodobało, że chciałby co tydzień chodzić. Niestety zdjęć z zajęć nie posiadam, rozumiecie trudo by było ćwiczyć i robić zdjęcia :)

A tak poza tym to kochani wiosna przyszła - nareszcie,od razu człowiekowi się humor poprawia. No i święta za pasem. Karteczki już wypisane, a niektóre nawet wysłane. Tak sobie myślę, że takie fizyczne kartki, które już odchodzą w zapomnienie, to większa frajda niż taki sms czy mail. W końcu przesyłamy kawałek siebie w postaci pisma a z niego ponoć idzie dużo wyczytać :) Zatem i do niektórych z was mój kawałek dotrze :)

W tym tygodniu też przedświąteczne sprzątanie i pucowanie, pewnie u was też. Zatem miłego porządkowania kochani!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz