1. "Zobacz co ta kobieta tutaj zrobia....pizamę zostawiła.." (to o mnie:D)
2. "Puścisz mi bajkę cy coś?"
3. "Jedź juz kobieto! Boze....Co tak długo???"
4. "Osalałaś??? "
5. "Dziękuje ci tato, ze mi wyciągnołeś kozy z nosa"
6. "Nie mów do mnie! Oblaziłem sie"
7. "Kocham ciebie bo... (np. kupiłeś mi socek)" Nie żeby był interesowny :)
8. " Kochanie gdzie jesteś" (kiedy gdzieś zniknę w markecie za półkami)
9. " Zrobiłem kuuupę..Tadaaaaaa!" I tu następuje dumny gest triumfalny :)
10. A wieczorem trzeba się pożegnać z rzeczami w domu i jest min.: "papa sypialna, papa dzwi wejściowe, papa zegar na gaz, papa lula na gaz, papa mój pokój"
Poza tym jest jeszce milion sytuacyjnych tekstów, kórych tu nie da się opisać, bo nawet nie jestem w stanie przytoczyć dokładnie jego słów. Czasem jego wyobraźnia jest tak abstrakcyjna, że zwala z nóg :)
Poza tym taki papala z niego, że jak spotka sąsiadkę to od razu mówi jej gdzie był, w którym sklepie i co kupił :) Ostatnio na poczcie zaczepił jakiegoś chłopca i nawijał do niego z dobre 5 min. po czym gdy chłopak nie odwzajemnił jego słowotoku Marek podszedł do mnie i powiedziął : "Mama on jakiś dziwny jest, nie mówi do mnie". Pisze to, żeby uzmysłowić Wam, że ewidentnie osoba asystująca przy porodzie ma wpływ na dziecko :) :)
Cóż, kto zna Polly wiem o czym mówię :D

fryzura a'la śpioch
"

jedne z ulubionych zajęć
(ciekawe jak
długo..)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz