Po wielu tygodniach zastanawiania się i kombinowania Pan Mleczko zapisał się na kurs prawa jazdy :)
Miał iść tam gdzie ja i Polly ale okazało się, że nasz ukochany instruktor już tam nie pracuje, więc Mleczko podążył jego tropem znajdując go w innej szkółce jazdy w innym mieście. Co tam, że będzie dojeżdzał tramwajem na zajęcia, ważne, że będzie jeździł z naszym Instruktorem, który ponoć każdego nauczy jeździć (patrz ja i Polly :D). Przy okazji obiecał mi, że zaopiekuje się Mleczkiem jak własnym bratem - trzymam więc go za słowo! :)
Zajęcia teoretyczne już się zaczeły (prowadzi ponoć nieźle zakręcony gościu), Mleczko dostał już podręczniki dla młodego kadepta jazdy automobilem i od dziś pilnie się uczy :)
Z racji tego, że mój mąż będzie teraz kursantem, muszę zacząć jeździć zgodnie z przepisami, żeby mu dać dobry przykład :) :)
Niech zrobi o prawko, zawsze lepiej jak dwie osoby w rodzinie mają, bo Mareczek to jeszcze ma czasu trochę :)
Trzymajcie zatem kciuki za Pana Mleczko a za jakieś 3 tygodnie (kiedy skończy się teoria) uważajcie na drogach!!!! :)
ja też będę
kierowcą...jak narazie traktorka..:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz