sobota, 5 maja 2012

Doping (14.09.10)

Siedzimy sobie wieczorkiem. Zaraz ma zacząć się bajka i nagle Marek wypala:

- "Mamusiu to kiedy ja w końcu będę miał tego braciszka!?"

No to my konsternacja...

-"Niedługo kochanie".

- "No, ale kiedy??"

- "Wiesz...to nie jest takie proste."

- "A czemu?"

- "Bo to troszkę trwa. Mamusia i tatuś muszą się poprzytulać i potem powstaje ziarenko i z tego ziarenka w brzuszku u mamy rośnie dziedziuś."

- "Hmmm... "- zastanowił się Marek i z zupełnie poważną miną powiedział:

- "To może się dzisiaj poprzytulacie???"



Marecki coraz częściej mówi o braciszku, że bardzo by go chciał. No i jak widać nieźle nas dopinguje. No i jak tu odmówić dziecku??? :)

Niestety nie jest to takie proste jak się wydaje....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz