Siedzimy sobie wieczorkiem. Zaraz ma zacząć się bajka i nagle Marek
wypala:
- "Mamusiu to kiedy ja w końcu będę miał tego braciszka!?"
No to my konsternacja...
-"Niedługo kochanie".
- "No, ale kiedy??"
- "Wiesz...to nie jest takie proste."
- "A czemu?"
- "Bo to troszkę trwa. Mamusia i tatuś muszą się poprzytulać i potem powstaje
ziarenko i z tego ziarenka w brzuszku u mamy rośnie dziedziuś."
- "Hmmm... "- zastanowił się Marek i z zupełnie poważną miną powiedział:
- "To może się dzisiaj poprzytulacie???"
Marecki coraz częściej mówi o braciszku, że bardzo by go chciał. No i jak
widać nieźle nas dopinguje. No i jak tu odmówić dziecku??? :)
Niestety nie jest to takie proste jak się wydaje....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz