I tak oto we wtorek dostaliśmy magiczną paczuszkę a w niej OWIECZKĘ, farbki, koszulkę, malowankę, kredki i dwa opakowania papieru toaletowego dla dzieci :) Tak, tak dałam się naciągnąć na testowanie papieru :) A co papier jest w końcu dla ludzi :)
Ale najważniejsza była owieczka. Zadanie polega na artystycznym pomalowaniu zwierzątka i opisaniu wrażeń na blogu. No cóż...młody od razu jak zobaczył co to to miałczał, że już chce malować :) i nawet takie kocie oczy ze Shreka zrobił :) No i jak mu tu odmówić :)
Zabezpieczyłam stolik (tym bardziej, że to jego pierwsza praca pędzlem była)i zabraliśmy się do pracy. Marecki starał się jak mógł - nawet język był w malowanie zaangażowany i pomagał młodemu :) Koncepcje pomalowania były różne, wygrała jedna, że przebierze owieczkę w inne zwierzątko :) Pomalował ją prawie sam, Mleczkowa tylko pomogła w malowaniu pasków, żeby przynajmniej te paski przypominały :)
Mogę z cała odpowiedzialnością napisać, że malowanie takiej owieczki to świetna zabawa i dla dziecka i dla mamy. Junior zaangażował się całym sobą (rękawami też :D) i chciał malować coś jeszcze. Na szczęście nie wpadł na pomysł malowania artastycznego mebli i resztką farb stworzyliśmy dzieła na papierze :)
Co do papieru... fajny pomysł na opakowanie dla chłopców i dziewczynek, Marek od razu te różowe dał mnie :) No i te śmieszne wzorki rzecz jasna również z owieczką. Poza tym podczas małego wypadku z wodą do farbek (patrz raczka była niegrzecza i popchneła kubeczek) użyłam papieru do starcia rozlanej wody i okazał się całkiem chłonny :) A zatem rekomendujemy :)
A oto owieczka z Mlecznej Krainy przebrana za Zebrę :D :)

Jeżeli Zebrek wzbudził waszą sympatię można na niego zagłosować klikając TU (najpierw proszę kliknąć flagę polską) :D Głosować można nawet codziennie :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz