sobota, 5 maja 2012

Słomiana wdowa (22.10.10)

Jakoś tak dziwnie. Mleczko na wekendowym szkoleniu, dziecko śpi, nikt nie chodzi, nikt nie gada.... odzwyczaiłam się już od takiej sytuacji. Na szczęście to tylko na trochę....

Narazie nadrabiam blogowe i internetowe zaległości. Jutro planuję wielkie sprzątanie, bo powiem wam szczerze, że lubię sprzątać jak jestem sama, nie rozpraszam się wtedy. Wiem, wiem jest jeszcze Junior, ale jego czymś zajmę (albo wsadzę do lodówki jak będzie trzeba :D)

Ponoć w wekend ma być ładny, więc wybierzemy się z młodym na spacer. Trzeba korzystać z ostatnich dni słońca. Ostatnie silne wiatry zrzuciły z drzew mnóstwo liści więc napewno będziemy z Mareckim szurać butami w liściach i rzucać się nimi :) Fajnie mieć dziecko wtedy można tak poszaleć i nikt sie temu nie dziwi :) :)

Co do poprzedniego tygodnia - to minął szybko. Urodziny mamy się udały i jak zwykle objedliśmy się maksymalnie. Poza tym byliśmy z moim tatą w kinie na mega produkcji "Żółwik Sammy" :D. Hehehe fajna bajka, młody siedział z otwarta buzią i tylko jak się rekin pojawił to strzelał do niego, a potem mówił, że się troszkę go bał :) Dla dziadka tez to była przygoda bo w kinie siedział pierwszy raz od 20-tu lat :D



Co do konkursu. Oto rozwiązanie na które wszyscy czekali :D




czyli rodzinka potworków :) :)


Marecki jest teraz na etapie malowania potworków. Na pytanie czy może coś innego namalować mówi nie, bo jeszcze nie umie nic innego :) Ale mam się nie martwić bo to są dobre potworki i chociaż maja duże zęby to nie gryzą :D

Najbliżej interpretacji była Taita, która twierdziła, że są to duszki. I osobiście podobała mi się wersja, że to Pan Głodek - Pijanej. Jeżeli jesteście zainteresowane nagrodą niepodzianką proszę o kontakt na maila koktajlmleczny@op.pl

A oto artysta przy pracy :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz