sobota, 5 maja 2012

wyróżniona (26.02.11)

Jestem jestem... i od razu nadrabiam zaległosci związane z wyróżnieniami.

Ostatnio Polluska i Słońce wyróżniły mnie takim oto pieknym czymś :)




co automatycznie sprowadza na mnie obowiązek pochwalenia sie tym co mnie uszczęśliwia. A zatem, uszczęśliwiają mnie:

- Marek a szczególnie momenty w których wpada w szał dawania mi całusków (to to chyba nikogo nie dziwi)

- Mleczko (bo daje mi odczuć, w przeróżny- czasem banalny sposób, że jestem kochana)

- podróże te małe i duże (ostatnio nie często mi były dane...)

- dawanie prezenów (i miny obdarowywanych)

- momenty kiedy wszystko układa sie po mojej myśli....

- sobotnie i niedzielne poranki, kiedy to nie musze wstawać do pracy

- delicje (boszeeee jakie one dobre :D)

Nie wyznaczam nikogo, bo większość już te wyróżnienie otrzymała.A zatem łamię zasady - a co tam, wolno mi :D :P


Poza tym kochana cioteczka Eris wyróżniła mnie i mój blog mianem "Bloga z sercem" :) I dzięki temu moge zamieścić sobie to:



Dziekuję Ci kochana serdecznie, chociaż nie wiem czy zasłużyłam, bo ostatnio się zapuściłam w pisaniu :)


***********************************

Ze spraw bieżących.

W sprawie mieszkania bez zmian. Chociaż pojawiła sie mała nadzieja..maleńka i dlatego proszę o jeszcze większe kciuki, wręcz ogromnie i mocno zaciśnięte. Może tym razem....

Poza tym klasycznie. Nic się nie zmienia. Zauważam, że praktycznie każdy dzień jest taki sam, zaczynam wpadać w rutynę, niedobrze.. oj niedobrze... Zaczynam się dusić..niech już w końcu przyjdzie ta wiosna..może ona na to wszystko pomoże...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz