Ostatnio Polluska i Słońce wyróżniły mnie takim oto pieknym czymś :)

co automatycznie sprowadza na mnie obowiązek pochwalenia sie tym
co mnie uszczęśliwia. A zatem, uszczęśliwiają mnie:
- Marek a szczególnie momenty w których wpada w szał dawania mi
całusków (to to chyba nikogo nie dziwi)
- Mleczko (bo daje mi odczuć, w przeróżny- czasem banalny sposób,
że jestem kochana)
- podróże te małe i duże (ostatnio nie często mi były dane...)
- dawanie prezenów (i miny obdarowywanych)
- momenty kiedy wszystko układa sie po mojej myśli....
- sobotnie i niedzielne poranki, kiedy to nie musze wstawać do
pracy
- delicje (boszeeee jakie one dobre :D)
Nie wyznaczam nikogo, bo większość już te wyróżnienie otrzymała.A
zatem łamię zasady - a co tam, wolno mi :D :P
Poza tym kochana cioteczka Eris wyróżniła mnie i mój blog mianem
"Bloga z sercem" :) I dzięki temu moge zamieścić sobie to:

Dziekuję Ci kochana serdecznie, chociaż nie wiem czy zasłużyłam,
bo ostatnio się zapuściłam w pisaniu :)
***********************************
Ze spraw bieżących.
W sprawie mieszkania bez zmian. Chociaż pojawiła sie mała
nadzieja..maleńka i dlatego proszę o jeszcze większe kciuki, wręcz ogromnie i
mocno zaciśnięte. Może tym razem....
Poza tym klasycznie. Nic się nie zmienia. Zauważam, że praktycznie
każdy dzień jest taki sam, zaczynam wpadać w rutynę, niedobrze.. oj niedobrze...
Zaczynam się dusić..niech już w końcu przyjdzie ta wiosna..może ona na to
wszystko pomoże...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz