sobota, 5 maja 2012

5 lat mineło... (19.02.11)

No to tak. Mieszkanie ciągle sprzedajemy. Jak narazie chodzą, oglądają a my rozklejamy ulotki po mieście a nawet zgłosiliśmy lokal w agencji nieruchomości. Ogólbnie nic sie nie zmienia... czasem dołuję się strasznie, ze idzie to wszystko jak krew z nosa no i myślę, że tego mieszkania to nigdy nie sprzedamy :( . Młody bardzo dzielny, co wizyta potencjalnych kupców pieknie sprząta swój pokój i tylko pyta czy my sie już w końcu w sobotę przeprowadzimy... biedaczek, strasznie chce już nowy pokój :D. No to jak widać stara bida u nas.

Ale nie o tym miało być (jak widać temat mieszkania zdominował nasze życie), przeciez dziś mija 5 lat od początku mojego pisania. A wszystko zaczeło się w Ogórkowie  :)

Od pięciu lat dzielę się z Wami troskami i radościami i pozwalam sobie zanudzać Was czasami :D. Niesamowite, że ta pisanina jest już ze mną i Wami tak długo. Zaczynałam w zupełnie innej rzeczywistości - tak wiele się się przez ten czas zmieniło. To wręcz niemożliwe.... No i jeszcze fakt, że pozałam WAS, że pozwoliliście i wy zajrzeć do waszego życia :)

Za te wszystkie lata serdecznie dziękuję i zapraszam na małe conieco :) (niestety tylko wirtulane)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz