O tak odkurzam, bo tu już "zakurzone koty" latają po blogu. Przez ten czas kiedy mnie tu nie było. Byłam Tam czyli w świecie realnym w którym dużo sie działo. No to może w punktach
1. Byliśmy w Wieliczce na wycieczce. Nasza rodzinka i Ola (narzeczona Mareckiego). Fajnie było chociaż ludzi dużo. Grupa po 35 osób, na przewodnika trafiliśmy fajnego, umiał dostosować opowieść do zwiedzających. Cała przygoda trwa ok 3 godz. spaceruje się po labiryntach kopalnianych i bez krępacji można lizać ściany z soli :D (co najbardziej podobało się Mareckiemu)
Minusem może wydawać się cena -bilet normalny kosztuje 52 zł. Taki rodzinny 2+2 to wydatek 142 zł. Jak do tej pory to najdroższe wstępy jakie zapłaciliśmy, ale powiem Wam, że trasa przygotowana jest profesjonalnie.
Jako, że byliśmy tam dość wcześnie zostało nam jeszcze pół dnia, postanowiliśmy więc pojechać do Tyńca. Tam mieliśmy okazje pozwiedzać z ojcem benedyktynem. Ojciec był zabawny i ciekawie opowiadał i w przeciwieństwie do licznej grupy w Wieliczce, tam nasza grupa liczyła 4 osoby dorosłe + 2 dzieci więc od razu się lepiej zwiedzało :D
Pooglądaliśmy, pozwiedzaliśmy, wypiliśmy pyszną herbatkę i pojechaliśmy do domu :)
2. W tak zwanym między czasie odwiedziliśmy też Polluśkowo :) NARESZCIE :D Zostaliśmy oprowadzeni i ugoszczeni a ja to nawet dwa razy bo odwiedziłam schorowaną, biedną Polly :) Marecki był przeszczęśliwy bo wujek Lu ma stare Lego i to strażackie! :)
3. Znów zapisałam się na Zumbę, jestem po pierwszych zajeciach. Niestety tam gdzie chodziłam nie ma już zajęć, więc z koleżankż wybrałyśmy się do innego klubu. Okazało się, że Zumba Zumbie nie równa, bo ta teraz jest trzy razy bardziej intensywna. Ale co tam, trza się poruszać i jak nie wyzionę ducha na kolejnych zajęciach to kupuję karnet. Mam swój cel, który Zumba pozwoli mi osiągnąć - mam nadzieję...
4. Moi rodzice w październiku obchodzą 40 rocznicę ślubu. Przygotowywałam im też fotoksiążkę wspomnieniową ze starymi zdjęciami. Mam nadzieję, że im się spodoba, bo poszukiwanie zdjęć z moimi rodzicami nie było łatwe :)
Tak wiec upływa czas.
Ostatnio byłam też u kogoś mi bliskiego i z ulgą stwierdziłam, że czas nic nie zmienił (przynajmniej narazie). A bałam się, że tak własnie będzie. Bałam się, że będzie drętwo i sztywno a na szczęście było tak jakbyśmy się widywali przynajmniej raz w tygodniu. Są ludzie, którzy dla mnie będą zawsze ważni i bedą stanowili część mojego życia...
Szkoda tylko, że nie wiem kiedy znów się spotkamy... bo wciąż czuję niedosyt :) Jeżeli chodzi o mnie mogłoby to być przynajmniej raz w tygodniu... Niestety wiem, że to niemożlwe ... a szkoda...
Szkoda tylko, że nie wiem kiedy znów się spotkamy... bo wciąż czuję niedosyt :) Jeżeli chodzi o mnie mogłoby to być przynajmniej raz w tygodniu... Niestety wiem, że to niemożlwe ... a szkoda...
Jutro jedziemy na wieś do dziadka, chyba ostatni raz w tym sezonie. Może jakieś grzybki się trafią, kto wie... a może jakieś zdjęcia uda się zrobić... zobaczymy
Miłego weekendu kochani!
no jesteście! Zumba fajna sprawa. Spoko -
OdpowiedzUsuńWy za Wieliczkę prawie 150, ja za vervę street racing 210 zł - siedzenie na trybunach kosztuje. Ale co tam warto było!
Jesteśmy, jesteśmy :) Fajna, Zumba - ale wycisk daje. 210!!!!!??? SZALEŃSTWO! :)
UsuńNa grzyby chyba jest za zimno. Tzn nie rosną, bo noce chłodne.
OdpowiedzUsuńno to może kasztany i żołędzie będą :P
UsuńWakacje udane to i kiedyś trzeba wrócić do rzeczywistości :D
OdpowiedzUsuńSiostra też coś wspominała o pójściu na zumbę ale czy ja wiem... chyba wolę basen :)
Narzeczona mówisz no ładnie hihi...
Ja też lubię basen, ale na Zumbie jest weselej :)
UsuńMam jeno nadzieję, żeście się w sklepiku w opactwie nie dali ze skóry obedrzeć, bo ceny tameczne iście o pomstę do nieba wołają, a ojcaszkowie chyba się na jakich paskarzy zapatrzyli i spekulantów...:((
OdpowiedzUsuńkłaniam nisko:)
Oj Waćpanie, niestety ciut dukacików tam straciliśmy :)Jeno dwa piwka i herbatę zakupilismy na prezenty :)
Usuńano wieliczka droga zawsze była..taniej jest w Bochni w kopalni, ale ponoc atrakcje nieco mniejsze...ta zumba widze ze fajna rzecz :) w krk jest na jednym basenie tez aqua zumba :))
OdpowiedzUsuńOooo Zumba i basen razem to musi być super!
UsuńMyśleliśmy o Bochni ale wybraliśmy Wieliczkę bo większa :D
W Wieliczce, mimo, ze już dobrych kilka lat się wybieram jeszcze nie byłam ;) Bilet faktycznie nieźle kosztuje. Zumba jest super, ale ni teraz "odwaliło" na bieganie, a że u mnie na wsi nie ma już Zumby to nawet nie myślałam, żeby wrócić. Fotoksiążka - super sprawa. Ja właśnie moim rodzicom na 40-stą rocznicę ślubu (16.09) zrobiła. Radości i łez było co niemiara :))
OdpowiedzUsuńNo to jak będziesz miała czas wio do Wieliczki.
UsuńKażdy ma jakiegoś bzika ty bieganie a ja Zumbę, bieganie dla mnie troche za monotonne :)
No ja juz widze te łzy matki mojej :D
fajna wycieczka :) aaaaaaa ja u siebie tez odkurzyc muszę :)
OdpowiedzUsuńno fajna... A ty juz za ścierke i odkurzaj! :D
UsuńZumba ostatnio taka rozsławiona jest i na topie. Fajne to chociaż?:-)
OdpowiedzUsuńFajne, fajne- ale zmachać się można :D
Usuńwidzę wyjazdowo u Was ostatnio ^^
OdpowiedzUsuńa tak się jakoś złożyło
UsuńZumbiaku - trzymam za Ciebie kciuki:)
OdpowiedzUsuńtrzymaj mocno!
Usuńmocno, aż do bólu;P
Usuńno bez masochizmu mi tu :D
UsuńWłaśnie dziś nazbieraliśmy całą reklamówę kasztanów, bo cudnie wiał wiatr i spadały jak grad. Ciepełko mamy piękne- jak latem. W podkoszulkach niektórzy chodzą. My zakładamy długi rekaw, ale tylko jeden :D
OdpowiedzUsuńJa tez zastanawiam się nad Zumbą. Okazuje się, że mamy! I nie wiem..... czy dam rade, bo moja kondycja jest fatalna :(((
Buziak
Taaaaa a ja dziś pół reklamówki wyrzuciłam bo zaczęły pleśniec :)
UsuńCo do Zumby Kondycji gorszej od mojej nie możesz mieć kochana :) Dasz radę. Idź raz i zobacz! :)
średni 3 razy w roku wyciągamy te puzzle i dopóki Marecki się nimi nie pobawił nie miałam świadomości, że to są strażackie Legony buahahaha ... co za szczęście ... ufff
OdpowiedzUsuńhehehhe A my to przynajmniej wiemy, ze nie musimy zabawek do Was wozić, bo Lego załatwia sprawę :D
Usuń