wtorek, 20 sierpnia 2013

urlop, urlop i po urlopie

Ehh tak się zaurlopowałam, że nawet nie miałam weny do pisania :P
A urlop się udał, szczególnie w części pierwszej czyli Polańczyku
Jak wiadomo pogoda nam dopisała i mogliśmy w pełni wykorzystać cały nasz pobyt.
Szykuje się do opisania wszystkiego. Ale wciąż jestem w szoku pourlopowym więc muszę do tego dojrzeć :) Mam nadzieję, że zrobię to jeszcze w tym tygodniu :)
Powiem tylko, że wróciliśmy z opalenizną i gorączką ;/
A co do szczegółów to  już w kolejnym odcinku :)

Ten post to jakby zapowiedź fimu w TVN :)
A teraz reklama :)

My byliśmy konkretnie tu: <<<< KLIK>>>>
I POLECAMY!

koniec reklamy :)

A na deser fotka z Polańczyka



6 komentarzy:

  1. Ja też nie mogę się zebrać do opisania urlopu, a ten już dawno pozostał wspomnieniem..
    Pięknie tam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie :)

    Fajnie, że się odezwałaś, bo już tęskniłam :)

    Jak to z gorączką? Kto?

    OdpowiedzUsuń
  3. Z niecierpliwością czekam na relację. Zazdroszczę wszystkiego poza gorączką! A zdjęcie... balsam dla moich oczu, zwłaszcza, że w tym roku nie było mi dane...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. No to czekam na relację !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana zdecydowanie za krótki post ;)

    OdpowiedzUsuń