A urlop się udał, szczególnie w części pierwszej czyli Polańczyku
Jak wiadomo pogoda nam dopisała i mogliśmy w pełni wykorzystać cały nasz pobyt.
Szykuje się do opisania wszystkiego. Ale wciąż jestem w szoku pourlopowym więc muszę do tego dojrzeć :) Mam nadzieję, że zrobię to jeszcze w tym tygodniu :)
Powiem tylko, że wróciliśmy z opalenizną i gorączką ;/
A co do szczegółów to już w kolejnym odcinku :)
Ten post to jakby zapowiedź fimu w TVN :)
A teraz reklama :)
My byliśmy konkretnie tu: <<<< KLIK>>>>
I POLECAMY!
koniec reklamy :)
A na deser fotka z Polańczyka
Ładnie tam.
OdpowiedzUsuńJa też nie mogę się zebrać do opisania urlopu, a ten już dawno pozostał wspomnieniem..
OdpowiedzUsuńPięknie tam!
Ślicznie :)
OdpowiedzUsuńFajnie, że się odezwałaś, bo już tęskniłam :)
Jak to z gorączką? Kto?
Z niecierpliwością czekam na relację. Zazdroszczę wszystkiego poza gorączką! A zdjęcie... balsam dla moich oczu, zwłaszcza, że w tym roku nie było mi dane...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
No to czekam na relację !!
OdpowiedzUsuńKochana zdecydowanie za krótki post ;)
OdpowiedzUsuń