czwartek, 23 stycznia 2014

Ło matko!

Ło matko! Że tak zawołam Ale ten czas leci, już mnie tyle czasu tu nie było. A może to ta przepowiednia Niebieskiej tak mnie w fotel wbiła :)
Już mamy druga połowę stycznia, kto by pomyślał, że to już miesiąc od świąt.. Ehhh
No a co tam u nas... A jakoś leci drogie dzieci...
6-tego tradycyjnie w naszym domu gościliśmy przyjaciół na spotkaniu choinkowym. W tym dnu sąsiedzi przynajmniej słyszą, ze jesteśmy, bo cała ekipa głośno śpiewa kolędy. I w tym roku tez tak było, a nawet lepiej, bo kolędy śpiewaliśmy w gwarze :) Nasz duży pokój pomieścił tym razem 14 dorosłych osób a u Mareckiego bawiło się 6-ciro dzieci.... Noo powiem wam niezła jazda :) Ale ja tak lubię i za rok znów mamy zamiar taki spend zorganizować :)
A kazdy gość otrzymał mały podarunek spod choinki. Poza słodyczami były tam portrety rodzinne sporządzone przez Młodego. A więc szanowni Państwo: poznajcie naszych przyjaciół :)


12-tego obchodziliśmy urodziny Pana Mleczko, postanowiliśmy je uczcić trochę nietypowo i wybraliśmy się wraz z rodzicami  do pizzerii na deser i pizzę a wczoraj poszliśmy sobie na Hobbita (kolejka do kasy mnie powaliła - wiadomo tanie środy...)
Marecki kwitnie, i mimo ferii chodzi do przedszkola, bo w końcu lubi :) Poza tym Pani przygotowała specjalny program matematyczny na ten czas, którym młody jest zachwycony. jak na razie przelewają i wlewają wodę do różnych pojemniczków :)
Ja wróciłam na Zumbę, bo po świętach to chyba mi z 5 kg przybyło i trzeba coś z tym zrobić. Miło jest, bo chociaż kondycje straciłam kompletnie to jeszcze nawet układy pamiętam :)
Odwiedziłam też mojego doktorka od nóg, który stwierdził, że cudnie się goi zoperowana noga a druga to nie będzie ciąć, tylko powstrzykuje mi coś tam do żył i powinno samo zniknąć. Ale z 5 razy musimy się spotkać i pokuć. Trudno. Dam radę a co tam! Potem będę miała piękne nogi. I jak zrzucę to i owo po Zumbie, to może jeszcze w jakąś kieckę wskoczę :)
Poza tym poszłam do dentysty bo ząb się ukruszył i plomba wypadła. Ząb duży, dziura ogromna, więc trzeba było iść. Sympatyczny pan doktor zrobił prześwietlenie i stwierdził, że albo wyrywamy, albo leczymy. Jednak od razu uprzedził, że leczenie będzie nienajtańsze... Taaaa.... Cena powaliła mnie z nóg i dobrze, że siedziałam na fotelu... Leczenie kanałowe trzech kanałów, nadbudowa zęba jakimś tam kosmicznym wręcz metalem i koronka.... Śmieję się teraz, ze nawet jakbym zginęła w płomieniach i moje zwłoki spopielały to ząb zostanie... za mną już dwie wizyty u dentysty a czekają mnie jeszcze cztery. Nie powiem miło jest, ale pieniądze na ząb pójdą z oszczędności na wakacje- ehhhh. Teraz to przez dwa lata żadnego ciucha sobie nie kupię i będę chodziła z lusterkiem, żeby w momencie, w którym będę sobie chciała coś kupić spojrzę w lusterko i zobaczę mój ząb :)




22 komentarze:

  1. ciekawe czy ktoś zgadnie na którym obrazku jestem ja i Lu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wydaje mi się, że jesteście łudząco podobni ;) Szczególnie Lu :)

      Usuń
    2. Obstawiam obrazek nr 1 :).

      Usuń
    3. Dwójka, ta niebieskooka para.

      Usuń
    4. ja też parę numer 2 obstawiam :) choć Lu to mi do tej 1 pasuje, :)

      Usuń
    5. na razie nic nie mówię, zobaczymy co na to inni :D

      Usuń
    6. No przecież, że łudzące podobieństwo - numer 1 :) !!!!!!!!!!!!!!!
      C U D N E portreciki :)

      Usuń
    7. Natomiast niepokoją mnie Ci na dole po lewej - golutcy do Was przyszli, czy w sukniach balowych bez ramiączek? :) :) :)

      Usuń
    8. Małgośka zapewniam Cię, że nie było golizny, może oni mają cieliste sweterki po prostu :D

      Usuń
    9. obstawiam 1 :) świetne i pomysł i wykonanie. Mały artysta. Czy każdy bez problemu rozpoznał siebie?

      Usuń
    10. Małgosia - według koncepcji twórcy, ci "goli" nie są gili, tylko mają takie długie szyje :)

      Usuń
    11. Stonka, każdy dostał te portreciki w swoich paczuszkach, więc nie było problemu - chociaż od razu się rozpoznawali :D

      Usuń
    12. Obstawiam obrazek nr 1 !

      Usuń
  2. Spotkanie choinkowe - świetny pomysł! Zwłaszcza jak się ma w pobliżu tylu znajomych ;). Marecki i zamiłowanie do nauki - fenomen:). Mam nadzieję, że nogi wyleczysz na dobre, że też na dobre uporasz się ze "złotym" zębem :) i że jeszcze kasy jednak wystarczy i na wakacje i na coś nowego ;).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, fajnie tak się spotkać razem, bo chociaż mieszkamy niedaleko rzadko się widujemy tak wszyscy :)
      Co do dentysty.. taa nie łudzę się, jak już uciułam z powrotem na wakacje to już nic nie zostanie ...

      Usuń
  3. A mnie się wczoraj udało; Dentysta przy poprzedniej wizycie straszył leczeniem kanałowym, a skończyło się na drobnym plombowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dentyści se licza niestety a za kanałowe to już w szczegółności, wiec coś o tym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chociaż w się nie ma się co dziwić, bo to paskudna robota tak grzebać komuś w zębie i wydłubywać takie nerwy. Ja to czułam, ze mi chyba o mózg zahaczył jak tak dłubał :)

      Usuń
  5. Super te rameczki, a galeria portretów naprawdę pierwsza klasa! Marek to ma jednak talent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rameczki, to tak zwane wykorzystanie wtórne. To w nic były kartoniki do gry :)
      Przyślij zdjęcie to i ciebie namaluje :D

      Usuń
  6. O tak, czas zasuwa w niesamowitym tempie. Przecież to już prawie miesiąc nowego roku upłynął !

    OdpowiedzUsuń