Czas leci a dzieci się starzeją...
Tak, tak.. to kolejne juz urodziny Mareckiego :)
To niemożliwe że minęło aż 8 lat od chwili kiedy pojawił się na świecie..
Ach.. ale to szybko zleciało :)
A tu w ramach atrakcji urodzinowych - wizyta w Muzeum Straży Pożarnej
Taaa... Gdyby Marecki był dziewczynka za chwilę byś musiała pilnować, żeby cię wnukiem nie uszczęśliwił :)
OdpowiedzUsuńWszystkiego co najlepsze dla Marka :))))
OdpowiedzUsuńPs. ja pamietam jak się urodził ... masakra jak ten czas leci !
Spóźnione, ale szczere i serdeczne: spełnienia marzeń dla Marka! A dla Was przy okazji niesłabnącej pociechy z "małego" :)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia z Irlandii :)
Ty też tu uciekłąś ??:))) rany... No a dzieci rzeczywiście rosną jak szalone:) Buziaki
OdpowiedzUsuńmimi-janita.blog.onet.pl
Mleczkowa obcyndalasz się prawie jak ja :D
OdpowiedzUsuńTyle miesięcy ciszy.. szkoda! :(
OdpowiedzUsuń