Ale o czym tu pisać... nuuuuda, nic się nie dzieje... jak w polskim filmie :)
Jesteśmy tak zwyczajnie zwyczajni, ze nawet reality show by o nas nie nakręcili :)
Ostatni wpis pojawił się w maju no to postaram się zdać mini relację co tam od tego czasu:
a) Mąż ten sam
b) Dziecko sztuk jedno - nadal to samo
c) fryzura ta sama (chociaż cięcia inne)
d) kilogramów trochę mniej (ufff)
e) pasja do zdjęć większa, chociaż umiejętności wciąż mierne
- jak ktoś ma ochotę to kilka moich zdjęć można zobaczyć tu: K L I K
f) miłość do Austrii zwiększona 10- krotnie po wakacjach w Alpach :)
g) jak czas i fundusze pozwalają wypadamy to tu i ówdzie na krótkie czasem jednodniowe wycieczki
h) praca ta sama
i) mieszkanie to samo, tylko kolor ścian w pokoju Mareckiego się zmienił :)
Marecki rośnie zdrowo i zdrowo pyskuje i uważa, że musi mieć ostatnie zdanie (nie wiem po kim tak ma) :P
Jest już dumnym uczniem 2B, pływa na zajęciach basenowych i kopie piłkę z kolegami :) Miłością swą obdarza różne koleżanki z klasy, naprzemiennie w zależności od "widzimisię" :) czyli normalny chłopak.
Bardzo lubi czytać, ale nie tak jakieś nudne lektury szkolne.. na topie jest Harry Potter, który jest idolem dni dzisiejszych, a zaraz za nim w kategorii mania są oczywiście Star Wars...
Ogólnie życie leci szybko a najszybciej to weekendy, nie wiadomo czemu...
no to chyba tyle błyskawicznego sprawozdania :)
Ciekawa jestem czy ktoś tu jeszcze zagląda i o nas pamięta....
A to Marecki, w tradycyjnej mikołajkowej sesji :)
Jak nie ma po co, to nie zagląda. A jak się pojawia coś nowego, to i owszem :P
OdpowiedzUsuńNo to postaram się by pojawiało się częściej coś nowego :)
UsuńJa zaglądam, ja :)
OdpowiedzUsuńZ reaktywacji bardzo się cieszę. Brakowało tu Ciebie.
Super, że nic złego się nie dzieje, że żyjecie spokojnie i przyjemnie. Wypadów, nawet tych jednodniowych bardzo zazdroszczę.
Pozdrawiam
Dzięki, że jeszcze jesteś :)
UsuńWypady się zdarzają, ale coraz rzadziej niestety...
I trzymam mocno kciuki za Ciebie!
Pięknie dziękuję. Mam nadzieję, że zarówno Twoje, jak i wszystkie inne, podziałają.
UsuńO proszę, kto tu zawitał. Widzę, że nie tylko u mnie codzienność zabiła blogowanie. Faktycznie czas już na reaktywację.:-)
OdpowiedzUsuńU mnie to trudne, ale będę się starała :)
UsuńPowróciłaś! Bardzo się cieszę :) Nadzieję mam na częstsze wpisy - mnie tam Wasze życie nie nudzi :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń:) Wiesz.. Mnie Marecki dostarcza wystarczającej dawki emocji :)
UsuńJa zaglądam jak tylko coś nowego naskrobiesz :) Cieszę się, że u Was tak nudno i zarazem tak szczęśliwie. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńpoztaram sie skrobać więcej :D
UsuńZaglądnęłam z sentymentu, bo kiedyś, dawno temu Was czytałam i rzadko komentowałam, a tu proszę wróciłaś. Mam nadzieję, że na dłużej, a ja postaram się o częstsze komentarze.
OdpowiedzUsuńNajlepszego w Nowym Roku :)
ja tez mam nadzieję, że na dłużej :)
UsuńNa to czekałam! Dzięki Polly:-)
OdpowiedzUsuńja pierdykam ale mam MOC :D muszę z tym ostrożnie ... ufff
UsuńNormalnie Star Wars!
UsuńNoo doczekałaś się :)
Usuńa Ciebie Polly, zaczynam się BAĆ..
Mleczkowa musi być active!
UsuńMleczkowa musi być active!
UsuńKochana! Życie leci okrutnie szybko! Marecki ma 8 lat, a ja znowu trafiłam po długiej nieobecności na Twojego bloga! Pamiętam jak zaczynałam Cię czytać, jak Marecki był jeszcze Kornim... :) Niesamowite :)
OdpowiedzUsuńHeheh Kornim to rzeczywiscie był baaardzo dawno temu. Teraz to jest już chyba kabaczkiem :D
UsuńNo nareszcie! :) Ściągaj pajęczyny, ścieraj kurze i pisz, pisz, pisz :)
OdpowiedzUsuńŚciągam, zamiatam, staram się :D
UsuńSuper, że jesteś ;).
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, ze wytrwam :D
UsuńTo ja będę trzymać kciuki za Twoje wytrwanie, a Ty trzymaj za moje ;).
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńJak ja dawno tu nie byłam, wchodzę z ciekawości, a tu REAKTYWACJA;) Super, cieszę się:)
OdpowiedzUsuńStała czytelniczka mleczkowego bloga (wcześniej też ogórkowego)
Pozdrawiam serdecznie
Magda (miałam dwa nicki: seawinds, Mrówka)
Mleczkowa, brakuje mi Twoich wpisów! Całusy!
OdpowiedzUsuń