czwartek, 26 kwietnia 2012

Apel (08.09.08)

Kochani. Chce wam opisać pewna historę.

Młody mężczyzna, przewodnik górski wyrał sie pewnego dnia w ukochane Tatry... . Był sam, jego żona została w domu z synkami 4 latkiem i 6 tygodniowym maluszkiem. Kiedy nie wrócił o okreslonej godzinie zaczeła sie martwic, powiadomiła TOPR. Poszukiwania trwały.. niestety ....Darek już z nie wróci... Spadł w przepaść ponad 100 metrów w dół.

Nie znam tej kobiety osobiście ale doskonale wiem, co terazczuje. Wiem jak to jest kiedy nagle traci się ukochana osobę i zostaje z dzieckiem w perspektywie mając samotne dni i wieczory, wypełnione jedynie tęsknotą. Lek o przyszłość jest wtedy niewyobrażalny.

Nie dość tego, okazało się, że za akcje ratunkowa trzeba będzie zapłacić, bo Darek nie ubezpieczył się na ten jednodniowy wyjazd. Rachunek będzie opiewał na bagatela - ok 30.000 zł.i to tak, jak poinformowała Pani z TOPR, umożono koszty helikoptera. Urszula jest nauczycielką na macierzyńskim, nie mieli żadnych wiekszych oszczedności, została sama z wielkim długiem. Napisała więc pismo do prezydenta miasta o wsparcie, bo Darek był zasłużonym członkiem PTTK, dużo działał też w mieście. Pan prezydent odpisał, że Urząd nie ma pieniedzy na takie akcje i odesłał Urszulę do Opieki Społecznej, ta dzięki przepisom może dać góra - 3000 zł.

I tak sobie pomyśleliśmy ze znajomymi, że trzeba spróbować zorganizować coś na własna rękę i tutaj mój apel.

Wiem jacy potraficie być kochani, wiem, że macie ogromnie wielkie serca i chętnie pomagacie. Wiem, bo sama tego doświadczyłam, za co do dziś jestem Wam wdzięczna. Jeśli znajdzie się ktokolwiek z czytających, który chciałby się wlączyc do naszej akcji pomocy w spłacie tego rachunku za akcję ratunkową, byłabym wdzieczna za kontakt na mojego starego ogórkowego maila (ogorki@poczta.onet.pl). Chętnym podam numer konta Urszuli na, które bedzie można włacać nawet najmniejsze sumy.

Może choć troche przyczynimy się do zmiejszenia tego długu, w końcu ból po stracie męża jest wystarczająco wielki i z nim nie można nic zrobić. Ale można po ludzku pomóc i zmniejszyć dodatkowy cieżar spowodowany tym długiem.

O tej histori w necie nie pisano dużo:

- wiadomości-


z góry dziękuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz