No, nie spodziewałam się, że jesteście tacy dobrzy :) Rzeczywiście "Muła" to MUCHA :) Wszystkim, którzy odgadli serdecznie gratuluję i w ramach nagrody zamieszczm na końcu tekstu najnowsze foty Juniora :)
Młody lata po wsi i szaleje.
Jesteśmy na etapie uczenia go, że się woła kiedy chce się siku. Jak narazie efekty marne. Marecki wie wszystko, czyli, że wołać trzeba, jak wołać trzeba i gdzie się to robi no i na tyle - nie wykazuje zainteresowania tym wszystkim jeśli chodzi o własną osobę. Wie, ze codzinennie rano przed śniadankiem sika się do nocnika, jest codziennie wysadzany, i pięknie robi siku, ale to tylko rano.
Jak narazie ciepłych dni jak na lekarstwo, więc nie latał bez pieluchy w samych majtach za wiele. I niestety mokre gacie mu nie przeszkadzają. Przylatuje już pokazać, że mam mokro i biegnie dalej się bawić.
Kurcze, to już duży chłopak i mógłby już zajarzyć co i jak. Traktuję to osobiście jako porażkę wychowawczą. Może trzeba było już w zeszłym roku go uczyć..nie wiem...
W każdym razie i my i dziadkowie próbujemy. Chcielibyśmy żeby do końca wakacji udało się go nauczyć świadomego korzystania z nocika. Zobaczymy.
Nawiązując do wcześniejszego posta "Luźne gacie" informuję, że nastąpiła totalna porażaka, więc postanowiłam wziąść się za siebie z innej strony. Narzuciłam sobie dietę 1200kalorii. Staram się nie przekroczyć dziennie tego progu.Dodatkowo zapisałam się na taką stronkę o dietach. Można tam wpisywać swoje wyniki a także sprawdzać kaloryczność potraw. Nie ma co się głodzić, a te 1200 to wcale nie takie głodowe porcje. A Mleczko mnie pilnuje i dopinguje mi. Chociaż ponoć i tak dla niego jestem piękna :D W ciągu tygodnia udało mi się zrzucić 1,1 kg. i jestem z siebie dumna. Jeszcze 11 :) i będzie cudnie :)
No to tyle na dziś. A teraz foty dedykowane zwycięzcom konkursu :) :D
GRATULUJEMY! :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz