piątek, 27 kwietnia 2012

święta, święta a tu już nowy rok za pasem (30.12.09)

No tak...tośmy się w tym roku objedli - jak nigdy :) Posiadanie normalnych teściów skutkuje tym, że je się podwójnie :) Wigilia i II dzień świąt u moich rodziców, I dzień świąt u rodziców Pana Mleczko.

Pod choinką też znalazło się mnóstwo wspaniałości,no i najgrzeczniejszy był jak się można domyślać Marek bo dostał najwięcej prezentów :)

Teraz mała fotostory świateczna :)



Najważniejsze, że Dzieciątko okazało się łaskawe i przyniosło Juniorowi LUDZIKI :) (Boszeee, dzięki ci za Allegro :D) Ogólnie dziecko było zachwycone ilością prezentów i jak sam powiedział zmęczył się przy odpakowywaniu :)

Mleczkowa też była grzeczna bo dostała min. nową torebkę, a w niej nowy piękny zegarek :) A oto "Mła" we własnej osobie:


A po odpakowywaniu wszystkich prezentów pokój wygladał tak:


Nawet Bobik oszalał na widok tych śmieci :)

W ramach akcji "zrób coś dobrego na święta" zakupiliśmy miśka z akcji TVN - tak oto Miećka stała się kolejnym miśkiem w naszej kolekcji :)


No i nadszedł dzień 27.XII, w którym to świętowaliśmy naszą rocznice. W ten dzień bardzo skromnie, bo w domowych pieleszach przy TV i drinku. Odkryłam też, że jeśli dłuższy czas człowiek nie pije to potem po jednej szkalneczce wódki z colą szybko mu szumi w głowie :) 28-go poszliśmy sobie do kina na Avatar, podjeliśmy to i owo i zakupiliśmy parę rzeczy. Junior w tym czasie przeszczęśliwy siedzial u dziadków :)

Umówiliśmy się wcześniej, że żadnych prezentów sobie nie dajemy i w ramach akcji "rocznica" kupujemy sobie nowe poduszki. Poduszki owszem są, ale mój małżonek zrobił mi jeszcze niespodziankę i dostałam... :


Kto troszkę dłużej mnie poczytuje, wie, że mam świra na punkcie tych miśków. Ten oto jest dość spory i zasiada teraz na półce nad łóżkiem :) Cudny jest, mówię Wam :)


A wczoraj miało miejse spotkanie choinkowe w gronie naszych najbliższych znajomych. Fajnie tak posiedzieć z przyjaciółmi pogadać, pośmiać się i powygłupiać. Czasem brakuje mi takich spotkań, więc to ja najczęściej jestem ich inicjatorem. Wszyscy goście dostali małe conieco od Dzieciątka, a i Juniorowi znów się udało obłowić min. w straż pożarną z little people - dzięki cioteczko, teraz strażak ratuje inne ludziki :) Lubię takie spotkania, lubię jak coś się dzieje :)


Wyszło tak, że Sylwestra spędzamy w domu. Jak ja to mówię w ekskluzywnej sali z przebojami TV2 :) Jako, że Junior będzie z nami to poszalejemy z nim trochę, potem on pójdzie spać i zostaniemy my i winko a ok 1:00 pójdziemy spać, bo młody i tak wstanie przed 8:00. No chyba, że coś do tego czasu się zmieni - wszak jeszcze parenaście godzin do sylwestrowego wieczoru.

A 1-go czeka nas mega impreza czyli 60-tka mojego taty - cóż miał to szczeście urodzić się w pierwszy dzień roku.. :) I znów wyżera, ale zgodnie z naszym postanowieniem - ostatnia, potem zaciskamy pasa :)

Kochani, będzie krótko, ale treściwie

Oby ten nadchodzący rok był dla Was łaskawy.

SZCZEŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!


PS Dziękujemy wszystkim za życzenia świąteczne i rocznicowe!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz