No to robaczki kochane witajcie w nowym, 2010 roku :) Cóż nowy
rok, nowe postanowienia, nowe nadzieje. Nie ukrywam, że ja również takie
posiadam. Po pierwsze aktywuję się w Klubie Luźnych Gaci i planuję zrzucić do
maja 15 kg. (stąd tytuł posta-marzenia), po drugie od maja ma zamiar starać się
usilnie i natarczywie o to żeby znów móc przytyć, ale tylko na 9 miesięcy :) Nie
ukrywam, że te starania będą miłe :D
Stary rok zakończyliśmy zgodnie z planem czyli szaloną imprezą w naszym "dużym" pokoju :) Oczywiście obowiązywały stroje niecodzienne (patrz zdjęcia poniżej :D)Zaczeliśmy ok 18:00. Marecki bawił się z nami do 21, bo spał po południu i miał mnóstwo sił. Tak mu się ta zabawa podobała, że z emocji leżał w swoim łóżeczku i nie mógł później zasnąć do 23:00 :) Po położeniu małego spać my sączyliśmy sobie drinka oglądając Sylwestra z Polsatem i Dwójką. Swoją drogą jak nisko można upaść zapraszając chłopka, który tylko tańczy jak Michael i zapowiadać go jako największą gwiazdę wieczoru. Wytargiwanie na scenę starej siostry Michaela, która tak naprawdę nie wiedziała co robi w tym dziwnym kraju zwanym Polską, też jest poniżej wszelkiego pozomu. Jako, że menager kazał jej sie uśmiechać to robiła to co jakiś czas mówiąc "I love you". Ale tak poza tym szło się pobawić. Jak nam się jakaś piosenka nie podobała to se cykneliśmy na drugiego Sylwestra - a co! :)
Poniżej mini fotorelacja z tej imprezy:

Jakby ktoś nie doczytał
na naszych strojach pisze:
Koszulka najlepszej(ego)
mamy/taty na świecie :)
No a o północy przyszedł czas na jaja niepodzianki. Mleczko
zakupił dwie zatem każdy z nas wylosował sobie swoją i naszym oczom ukazały
się....

No ja myślałam, że padnę! :) Śmiałam sie przez 5 minut.
Mleczkowa wylosowała tę cudną blond piękność a Pan Mleczko tego
przystojniaka z łańcuchem
W opisie czytamy:
DOROTKA DYSKOTKA: "Uwielbiam światła
reflektorów. hi hi! Zawsze jestem w centrum zinteresowania. Lubie śpiewac i
tańczyć, po prostu błyszczę na scenie jak prawdziwy diament. To ja
Dorotk-Dyskotka, królowa disco, królowa parkietu, ulubienica tłumów. NIkt nie
oprze się mojemy talentowi" :D
JUROR PAN KLUSEK: " Czy to hit czy kit?!
Zawsze jestem w stanie rozpoznać prawdziwy talent. Może jestem surowy, ale
zawsze sprawiedliwy. To ja odnajdę prawdziwą gwiazdę wśród uczestników Happy
hippo Show!" :)
Moja interpretacja:
1. Nie uda nam sie w tym roku schunąć - w końcu to hipcie.
2. Zrobię karierę i jak u Górniaczki agentem będzie mój mąż :)
3. Będzie to bardzo imprezowy rok
4. Zmieni nam się gust co do ubierania - na bardzo kiepski :)
5. A na końcu tak mi przyszło do głowy - jak to fajnie, że akurat
tak się dobraliśmy. Dwie figurki z jednej edycji, dwa hipcie... dwie połówki..
:)
A wy jak odczytujecię tę wróżbę???? Czekam na wasze interpretacje
:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz