Jako kierowca zimy nie znoszę. Miejsca parkingowe zaśnieżone, pobocza pełne zgarniętego śniegu a na drogach - echhh ślisko, błotnisto i też pełno śniegu. Na stronce Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów czytam, że zima w tym oku nie zaskoczyła drogowców - hehehhehe dobre. W całym mieście porządnie odśniezone trzy drogi... reszta masakra, oczywiście im głębiej miedzy domy tym gorzej...
No to se pomnarzekałam :)
A Marecki cieszy się ze śniegu i nawet już bałwana zrobił (wersja mini) i kulkami w rodziców ciągle rzuca - znaczy podlatuje do nas i "ciach" śniegiem :)
Po za tym święta tuż tuż większośc prezentów juz pochowana i nawet karteczki wypisane. No i i Mikołaj już się zbliża. Na tę okazję nawet strój został zakupiony :) i Lu-mikołajowy już umówiony. Teraz tylko prezenty spakować :) Mamy tylko nadzieję, że młody z przejęcia wujaszka nie pozna :) i będzie niezła zabawa tak jak i w zeszłym roku :D. Tak więc w następnym poście relacja z odwiedzin Mikołaja w Mleczkowej Krainie...

przynajmniej jeden się
cieszy z tej zimy

bałwan - pierwszy w tej
zimy (wersja mini) :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz