niedziela, 13 maja 2012

desperat (15.10.11)

"Co robisz Mareczku" - zapytał Pan Mleczko patrząc jak dziecko pełza po podłodze

"Ćwiczę"

"A co ćwiczysz"

"To są takie specjalne ćwiczenia. Bo jak będę bardzo słaby i chory, albo bedę miał złamane nóżki to przecież muszę się jakoś dostać do PRZEDSZKOLA!!! Dlatego ćwiczę!"

No i co powiecie? Niezły desperat, co?


W dniu nauczyciela miał swój pierwszy występ w przdszkolu. Miał bardzo odpowiedzialne zadanie- wierszyk. Wierszyk a właściwie jego fragment brzmiał "Tomek farby porozkłada" :) Ale tekst, co? :) Ponoć posżło mu śpiewająco :D


A tak ogólnie to Marecki od ponad tygodnia ma kaszel. U lekarza stwierdzono, że wszystko czyste i to pewnie jakiś wirus. Żadne syropki nie pomagały i pani doktor przepisała antybiotyk, młody bierze go od czwartku, szczerze mówiąc średnio pomaga a chyba już powinien. Czasem tak kaszle, że słychać dudnienie.. już nie mam pomysłu co to może być.... masakra. W dodatku budzi się ok 6:30, co u niego nie jest normalne. A ten antybiotyk to chyba go nawet osłabia..bidulek jeden dziś zasnął przed południem na moich kolanach...ostatnio zdarzyło mu się to jak miał jakiś roczek... Nie wspomnę, że lekko zdrętwiałam siedząc tak z niezłym klockiem na rękach :D

Chciałabym , żeby już wyzdrowiał bo on sie męczy i my też....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz