niedziela, 13 maja 2012

Dzień kobiet (08.03.12)

Taaa orginalna jestem. Dziś będzie o Dniu Kobiet, ale krótko (chyba). Od męża kwiatka nie dostałam, pralinki z Milki dostałam, a co. Bedę sobie jedną dziennie zajadać, że niby taka degustacja :)

Ale tak naprawdę kupiłam sobie sama coś wczoraj, na Zumbę sobie kupiłam, bo moje stare już się rozleciały:






no czyż to nie jest w 100% kobiece? :) :) :)



PS A Marecki jutro idzie na swoje pierwsze przyjęcie urodzinowe ... do NATALKI :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz