niedziela, 13 maja 2012

kawaler (15.03.12)

Ano mam już w domu kawalera.

Po pierwsze w drodze z przedszkola dowiedziałam się, że się ZAKOCHAŁ rzecz jasna w Natalce i Vanessie.

Po drugie - jak się chłopak przejął tymi urodzinami od Natalki - łooo matko :) Od samego przyjścia z przedszkola zaglądał na zegarek i pytał kiedy bedzie 17-ta. Potem usiadł przy zegarku i obserwował czy czas przypadkiem nie przyśpieszył :) No niestety chyba jak na złość zwolnił bo długo trwało do tej 17-tej . W końcu młody mógł się ubrać i zaprowadziłam go na parter (a jak wyglądał możecie zobaczyć w Mlecznych fotkach). Tak czekali na niego już inni goście - czyli Madzia, Vanessa no i solenizantka. Jak się słusznie domyślacie Marecki był tam jedynym chłopakiem :) i nie powiem pasowało mu to :) Po trzech godzinach zabawy wrócił do domu i szybciutko zasnął - tak się chłopak namęczył :) Ponoć bawili się w szkołę i przedszkole o doktorze nic nie wspominał :D :D

Nie dość tego tak się mu podobało, że w poniedziałek zapytał mnie czy może Natalka przyjść się do niego pobawić. No co ja miałam biedna matka zrobić...zgodziłam się i tym sposobem Natala w środę przyszła do nas na dwie godziny. Bawili się świetnie od biblioteki po piratów i znów lekarza nie zarejestrowałam :) Chociaż dzień wcześniej odbyła się taka to rozmowa:

- Marek a co będziesz robił z Natalką jak ona przyjdzie?

- Będe się z nią bawił... (chwila namysłu) i z nią się całował...

- Tak przy przy mamie będziesz się całował z dziwczyną???? (pytam zdziwona)

- Nieeeeee...zamknę drzwi z pokoju

;/ ;/ ;/ :) :) :)

No to w sumie przygotowana na tę sytuację byłam :) Ale chyba za bardzo zajęci zabawą byli bo ani razu drzwi nie zamknęli :D

A widzieli byście minę młodego jak wracała do domu.... nos na kwintę i łezki w oczkach..ehhh ta tęsknota wypisana na twarzy :)

Zatem kawaler rośnie i kochaś wielki. Już się boję jak to bedzie później- kolejki jakieś czy co?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz