Ostatni raz widziałam polskie morze jak dziecięciem byłam jeszcze.
No i tak sobie pomyślałam - czemu nie... Wszystko byłoby dobrze gdyby nie fakt, że zachciało mi sie parę dni temu a urlop już 1-go. No i cóż grzebię od paru dni w necie i nic- wszystko jak narazie pozajmowane. Chciałam coś w okolicy Władysławowa, bo do trójmiasta blisko i w razie niepogodny można wyskoczyć na wycieczki, no i Szanowne Wujostwo Brunetostwo też byśmy mogli nawiedzić :) , no ale tam to totalna kicha :(
Wiadomo Mleczkowa ma spóźniony refleks - wszak terminy trza rezerwować parę miesięcy wcześniej. Chociaz mojemu koledze z pracy udało się załatwic pokój tydzień przed wyjazdem - szczęściarz :). Cóz dalej będę szukać. A może wy coś znacie? Byłabym wdzięczna za namiary :) Jak nie znajdę, pooglądam se morze na zdjęciach. Ale będziemy chciali gdzieś wyjechać, żeby moi rodzice złapali oddech po tak długim pobycie z Mareckim.
Poza tym czas leci. Czas na remoncik w pokoju Mareckiego, będzie miał chłopak niespodziankę po powrocie, babcia zresztą też :D Oto próbka tapet, które będą w nowym pokoiku :)

Mam nadzieję, że motyw piracki spodoba się młodemu :D. A zatem
dziś popołudniu zaczynamy walkę :) Mam nadzieję, że uda nam się wytapetować
pokoik szybko i bez niemiłych przygd - no i że tapet nie zabraknie :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz