Ostatnio myślałam dużo o sobie i doszłam do wniosku, że potrzebuję rzeczy w która mogłabym się zaangazować.. Kiedys organizowałam i angażowałam się całym sercem. Teraz takiej rzeczy nie mam i widzę,że kapcanieję. Co prawda mogłabym zaangażowac się w moje dziecko, ale chyba potrzebuje własnie takiej odskoczni od dnia codziennego. Potrzebuje prawdziwego hobby.
I tak sobie mysłam..myślałam i doszłam do wniosku, że bardzo lubię robić zdjęcia.
I chciałabym umieć je robić. Narazie mam taki sobie aparat automatyczny i zdjęcia pstrykam z automatu, bo nie wiem jak się co ustawia. Postanowiłam, że w przyszłym roku kupię sobie lepszy sprzęt i pójde na kurs fotografi, żeby się nauczyć co i jak.
Jak narazie pstrykam swoim małym aparatkiem a to co pstrykam możecie zobaczyć w Mlecznych Fotkach.
Co z tych planów zobaczymy... narazie jestem pozytywnie nastawiona.Oby to nie był mój słomiany zapał :) A takie niebo można było wczoraj zobaczyć z mojego balkonu :D
Obiecaliśmy sobie też z Mleczkiem, że po powrocie z wakacji idziemy na badania...Trza się skontrolować. A ja we wrześniu pędzę do gina zamrozić to i owo. Ostatnie wiadomości uświadomiły mi, że nie ma na co czekać. Trza o siebie zadbać.
To najbliższe plany.
Powoli tworzę też listę miejsc, które chciałabym odwiedzić. Do czego będę dążyła z całych sił. Na mojej liscie z pewnościa znajdzie się Skandynawia np Norwegia o której marzę juz lata całe. Ale wyprawa tam jes tak kosztowna, że szkoda gadać a niestety żaden z moich znajomych tam nie mieszka...
Poza tym turnus wakacyjny za niedługo i już za tydzień będziemy spakowani a ja bedę myśłała co jeszcze trzeba wcisnąć do torby :) Mam nadzieję, że nasze auto wszystkie bagaże da radę pomieścić :) No i muszę sobie jakiegoś dopalacza kupić żeby przejechać conajmniej w nocy co najmniej pół drogi. Ehh że te morze tak daleko jest :) Ale damy rade a co tam! Poza morzem motywuje nas spotkanie z Eris i Brunetem - tak dawno ich nie wdziałam i trzeba w końcu się wyściskać.
Mnie się tez aparat marzy, bo uwielbiam robic zdjecia a pozniej jeszcze je "obrabiac" moge siedziec nad tym godzinami :)) No ale od iks lat to w sferze marzen zostaje bo to kosztowny wydatek niestety....to moze samolotem linie OLT nawet za 99zl lataja nad morze :))
OdpowiedzUsuńNO kosztowny wydatek niestety..właśnie dlatego musze to odłożyć na przyszły rok.
UsuńA w samolocie to by się nasze tony bagaży niestety nie zmieściły :)
Melduję, że się przeprowadzam :) rosomakowo.blogspot.com :) Niebo nad balkonem - cudowne :) Serdeczności weekendowe,
OdpowiedzUsuńMledynek przyjety :) Biegnę sprawdzić twoje nowe miejsce :D
UsuńJa robię bardzo dużo zdjęć, ale co z tego jak potem brakuje mi czasu, żeby to wszystko obrobić :(( A Norwegię też bym chętnie zwiedziła.
OdpowiedzUsuńno i ja jeszcze bym się musiała nauczyć fotoszopa :D
UsuńNo to może razem do tej Norwegi pojedziemy :)
w nocy się najlepiej jeździ bo mały ruch ^^ szerokiej drogi Wam życzę i udanych wakacji :)
OdpowiedzUsuńNooo mam nadzieję, ze Try paskudne nam nie będa przeszkadzać :)
Usuń