sobota, 13 października 2012

A jednak....


A jednak…
marzenia się spełniają :)




Znalazłam przyjazną, niezawodną, dobrą duszę, która postanowiła wybrać się ze mną na ten koncert. 
W środę po 20:00 zamówiłam bilety, a w piątek przed południem kurier dostarczył mi kopertę :) 
Jeżeli i Sting i my dożyjemy, to 21 listopada jestem w Łodzi, zapominam o całym świecie  i świetnie sie bawię !!!
A zatem myli Państwo rozpoczynamy odliczanie :D

22 komentarze:

  1. Super :))
    Jak to mówią: "Wystarczy chcieć" ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, tak w tym przypadku to hasło się sprawdziło ;-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Oj nawet nie wiesz kochana jak ja się cieszę!

      Usuń
    2. jestem w stanie sobie wyobrazic :)) zrob jakas ladna fote Stingowi :)))

      Usuń
    3. Taaaa.. z miejsca, na którym bedziemy siedzieli napewno zrobię mu rewelacyjne zbliżenie :) :) Kochana może będę scenę widziała, ale Stinga...cóż... chciałabym :)

      Usuń
  3. tak mnie męczyła, tak męczyła że wreszcie jej powiedziałem - a jedź sobie na tego Stinga !!!
    I tak w grudniu koniec świata więc się przynajmniej raz w życiu rzuć na koncert na żywo ;))
    mleczko&mleczko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzaj, znów tak nie męczyłam. Poza tym Ty Stinga nie lubisz i musiałam szukać chetnego po całym swiecie :P

      Usuń
  4. wow! wspanialej zabawy

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie :)
    Pozdrów Misia Uszatka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Uszatek będzie na koncercie to go pozdrowię :-D

      Usuń
  6. Super, że Ci się udało :) Niezapomnianych wrażeń życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. o tak zobaczyć i usłyszeć na żywo ulubionego wykonawcę to jest genialna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nooo kochana będziesz szaleć :)Niezapomnianych wrażeń (a na pewno takie będą, przecież to Sting) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mam nadzieję, ze to bedzie niezapomniany wieczór :D

      Usuń