sobota, 6 października 2012

Notka bez tytułu bo tytuł ma wolne

Uff sobota, nareszcie nie trzeba iść do pracy... Najgorzej jest wstać.. Boszeeeee.. Jestem człowiekiem z serii "nocnych Marków" mogę siedzieć do późna, ale nie każcie mi później wstawać do roboty! No ale niestety, ani  30 ani 10 ani nawet 2 milionów nie wygrałam więc do pracy chodzić muszę. I tak jeszcze 32 lata (no chyba że kiedyś wygram ;D).
Tym bardziej, że w pracy teraz mnóstwo roboty, bo zmiany, bo to i owo... I chyba mam wypalenie zawodowe, bo widzę, że większość naszych działań nie ma sensu, ludzie się nie zmieniają a dodatkowo coraz lepiej kłamią.  Może tylko jedna "moja" pani ostatnio mnie podniosła na duchu. Bo jako JEDYNA od lat podziękowała mi za moją pracę. Wiem... wiem... w końcu robiłam to w ramach moich obowiązków i jakby niejeden powiedział to mój zas...any obowiązek, ale czasem miło usłyszeć "dziękuję". Ehhh
 
Tydzień był intensywny. Parę spotkań, zakupy, basen no i wróciłam do mojej ukochanej Zumby. Teraz w innym klubie i widzę, że ta poprzednia to rzeczywiście lajcik był - bardziej taniec niż ćwiczenia, bo tutaj to łoooooo czasem mam wrażenie, że zaraz zejdę na wylew i zawał jednocześnie :)  Ale co tam chodzę, razem z koleżanką to nam raźniej :D .  Za to na basen idę sama i to w porze kiedy Marecki już leży i zasypia, bo jakby się dowiedział, że mama na basen idzie to by miałczał i płakał, że on też chce, a wtedy to ja bym nic nie popływała :) Pływanie mnie odpręża... po 20:00 jest mało ludzi i nie trzeba walczyć o miejsce na torze, co dużo ułatwia :)
 
Jak widać zaczęłam wychodzić częściej z domu... chyba dobrze mi to robi...
 
 
Marzy mi się koncert Stinga w Łodzi... ehhhh... Ale sama nie pojadę... Bilety po trzy stówki - niestety...
 
 

 

19 komentarzy:

  1. fajnie, że dają Ci energię wszelkie te zajęcia sportowe :)) Na Stinga to też bym z chęcia pojechała, ale cena biletów odstraszająca jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Energii dodają i owszem, ale na Zumbie mam wrażenie że zaraz padnę i się nie podniosę
      A cena za bilety rzeczywiście masakryczna... :(

      Usuń
  2. A ja i w soboty pracuję (i wstaję o 5) - to jest dopiero koszmar :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezuuuuu , współczuję. Masakra do potęgo - współczuję

      Usuń
  3. Ja też mam takie odczucia związane z pracą, w życiu mam nadzieję na zrealizowanie choćby jednej pozycji na mojej liście ... tej najtańszej bo inne ... są nie na moją kieszeń i to nie jest nic wyszukanego. Termin - do końca roku.
    Mleczko

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czekam, aż ktoś wymyśli Zumbę na konsolę - wtedy sobie poćwiczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiemk, to są narazie płytki DVD. Można poskakać w domu :D

      Usuń
  5. Witaj Mleczkowa.Wygranej życzę z całego serca-i na spa by było i na Stinga. Emerytura też z odsetek by niezła była.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym wygrała to mogłabym VIP-owski bilet na Stinga kupić :D

      Usuń
  6. Basenu zazdroszczę ja jeszcze jakoś miałam nie po drodze...

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie jest się poruszać :) Ja na razie realizuję się w bieganiu :)) A na Stinga też bym poszła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano fajnie, ale dla mnie osobiście bieganie jest troche nudne a w Zumbie dużo się dzieje :D

      Usuń
  8. kusisz tą zumbą kusisz, może i ja moje 4 litery ruszę na to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj , dawaj - a jak pięknie się tymi literami trzęsie na Zumbie! :)

      Usuń
  9. Najdroższe żądło świata ;(
    A tytułowi zazdroszczę urlopu, też bym tak chciała ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak drogie..
      Ja tez mu tego urlopu zazdroszczę ....

      Usuń
  10. A przypomnij mi jakie masz plany na 21 listopada? mleczko

    OdpowiedzUsuń