niedziela, 28 października 2012

brrrrrrrr i wrrrrrrrrrrr

Dobra bez jaj... tym razem zima zaskoczyła nie tylko drogowców... Lekka przesada z tym śniegiem w październiku. 
Ja zupełnie nie przygotowana. 
Opony letnie, płyn w spryskiwaczach letni, szaliki i czapki pochowane, buty zimowe dla Mareckiego nie kupione - nic tylko zrobić brrrrr....
Marecki dziś w drodze z kościoła nawet mini bałwanka ulepił i zaniósł do domu, żeby na balkonie sobie stał :)
Dzięki temu, że już spadł śnieg to pewnie możemy się spodziewać na Wszystkich Świętych  pań w karakułach, sobolach i królikach - czyli w tzw modzie nadgrobowej charakterystycznej w tym własnie dniu... I nie ważne, że 1 listopada śniegu ma nie być :)

A co do wrrrrrrrrr.. to dlatego, że kanapa w salonie się zepsuła... Niby kanapy się psują, ale ta ma zaledwie rok a już sprężyny powyskakiwały! Dobra mogłyby powyskakiwać gdybyśmy po niej skakali, dzikie harce urządzali, ale nawet Marecki wie, że po kanapach się nie skacze. Nie jest to też kanapa na której się śpi - na niej jedynie się siedzi! 
Mleczko postanowił samodzielnie ją zoperować. Rozpruliśmy ją od środka i oczom naszym ukazały się pionowe sprężyny, które wyskoczyły, bo totalnie połamały się plastikowe zaczepy, które je trzymały. Nie ma to jak wysoka jakość wykonania... taaaa. Trzeba było do Castoramy pojechać po metalowe haczyki, no i jakoś się udało - kanapa zoperowana na tyle, że powinna trochę jeszcze wytrzymać, bo jakoś w budżecie domowym nie ma na razie pozycji: "nowa sofa"...

Marecki już na szczęście zdrowszy, może od jutra chodzić do przedszkola. Za nami też pasowanie na starszaka, gdzie młody udzielał się artystycznie opowiadając o historii swojego przedszkola, mówiąc tekst tak trudny, że sama miałabym problemy go opanować (używając zwrotów typu "sztukateria" "szczepionka BCS" czy " poprzez układ ścieżek"). Oczywiście dumna mama byłam - jak zawsze :)

************************
Dopisek 01.11.2012
Z okazji Wszystkich Świetych i Dnia Zadusznych - piosenka:

http://www.youtube.com/watch?v=T5Q1bspP7cE

21 komentarzy:

  1. Taak z tymi butami to ja też mam problem dziś leciałam w półbutach...płaszcz u mamy, czapki żadnej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam jakieś stare buty mam, ale młodemu za bardzo stopa urosła :)

      Usuń
  2. futrowe szoł cmentarne musi byc niezaleznie od pogody futro panie ubieraja :) taa sprzety teraz takie robie ze 2 lata jak przetrzymaja to cud

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hhe ciekawe czy jakby było 20 stopni na + tez by poubierały te futra? :)
      Co do sprzętów - to straszne własnie jest... ehhh

      Usuń
    2. kochana jednego razu bylo baaaardzo cieplo i pani w futrze byla a jakze...i w kosciele jej sie slabo zrobilo z tego goraca...sprzety ponoc tak robia zeby sie po max 2 latach zepsuly, jak sie gwarancja im juz skonczy

      Usuń
    3. nie ma to jak moda - moda wymaga poświęceń :D

      Usuń
  3. Mróz zdecydowanie przyszedł zbyt wcześnie. Zawsze kupowałem na 1 listopada żywe chryzantemy, ale teraz to chyba nie będzie miało sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można kupić...szkoda tylko , że od razu zamarzną....

      Usuń
  4. He he. Wczoraj wracałem z okolic Wa-wy, jak wyjeżdżałem, to śnieg po kostki, zawieja i błoto. Dojechałem do Szczecina, przywitało mnie słoneczko, zero śniegu i błota.

    Ot taka ta nasza pogoda. W sumie jest poniedziałek rano i pochwalę się... słoneczko :)

    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściarz..słoneczko, my mogliśmy dziś o nim pomarzyć... U nas za to zawierucha śnieżna..

      Usuń
  5. Witaj Mleczkowa. Dobrze,że ja oponki zmieniłam(tylko dlatego,że w górki).Reszta też nie za bardzo gotowa do zimy.Nowoczesne meble są na nowoczesne długości użytkowania niestety.Pozdrowienia(cieplutkie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My oponki jutro zmieniamy..chociaż ponoć ma sie ocieplić... Szkoda, że ta nowoczesna długość jest tak krótka...

      Usuń
  6. mnie też zaskoczyła zima ale dobrze mi z tym bo lubię zimę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. kanapa jak nowa - gdyby nie pisanina na blogu nikt by nawet nie wiedział o naprawie ;)
    moda zwana sztukaterią nadgrobkową lub układem CBS cmentarnym a wię owe panie w sobolach mi nie przeszkadza - ja tam na cmentarz chodzę dla zmarłych a nie by podziwiać czyjąś garderobę o bieliźnie nie wspomnę ;))

    dumny byłem też i ja ... chłopak musi jedynie poćwiczyć tonację !!!
    mleczko&mleczko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no to się wydało, ze kanapa nie tak całkiem nowa...

      Usuń
  8. Szczęśliwe były te wszystkie pancie, które jednak założyły dzisiaj te karakuły, króliki i norki.
    Tak się dziś wymarzłam na cmentarzu, że marzyłam o skraweczku zwykłej wełnianej czapki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ze u nas lało i nie zauważyłam żadnej Pani w karakułach.. no nie pocieszona jestem :)
      :)

      Usuń
  9. A ja dziś nic nie założyłam bo na cmentarzch nie byłam;) Niestety ktoś musiał zostać z Juniorkiem w domu. Co do kanapy to nie dało się jej reklamować? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety reklamacja nie wchodziła w grę, bo dziwnym trafem gwarancja na rok była ;/
      A przynajmniej juniorek nie wymarzł na cmentarzach :)

      Usuń
  10. Była zima i już ni ma ;)
    A co do kanapy, to ciężkich gości musicie miewać, że się biedna rozpadła ;)

    OdpowiedzUsuń