środa, 14 listopada 2012

kto tam?

Tak się ostatnio zastanawiałam. Ja już tyle lat piszę...
Jesteście moimi czytaczami od jakiegoś czasu, niektórzy to już parę lat ze mną ciągną ten wózek :) A ja to tylko nielicznych poznałam bliżej. 
Opowiadam Wam tutaj o tym i owym i poznajecie kawałek mojego życia. A teraz ja chciałabym dowiedzieć się czegoś o Was.
Kim jesteście? Skąd tutaj zaglądacie? Jak długo mnie znacie? I co porabiacie w życiu?
Napiszcie parę słów o sobie w komentarzu na dole. Jestem ciekawa kto siedzi po drugiej stronie. Prośba dotyczy wszystkich, ale szczególnie tych, którzy byli do tej pory cichymi czytaczami i może nawet nie mam pojęcia, że tu zaglądają :) Zatem odwagi! :)

*****************************
A z zupełnie z innej beczki:
Został TYLKO tydzień :)



Szczegóły wyjazdu z bratnią duszą uzgodnione, wiadomo o której, czym i jak pojedziemy.
Teraz wystarczy dotrwać do przyszłej środy :)

149 komentarzy:

  1. no dobra to ja zacznę. Jestem Polly, zaglądam zza miedzy i znam Cię dłużej niż zajęło mi namówienie Cię na założenie tego bloga. Zatem czytam jak łatwo się domyśleć od samego początku :P co porabiam w życiu ??? zawracam gitarę i gram na nerwach ha ha ha ...

    PS. plusy bloga na hasło są takie, że nie muszę pytać kto mnie czyta bo wiem ha ha ha ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo Polly - miło cie poznać :P
      Ja tez się zastanawiam nad zahasłowaniem, może stąd to pytanie ?:)

      Usuń
  2. Oj jeśli zahasłujesz to poproszę o hasełko. Byłoby mi smutno nie wiedząc co u Was. A jestem z Wami, hmm niech pomyślę... nie pamiętam,ale ponad rok będzie. Początki sięgają wpisów recenzji na temat tych żelków witaminowych, jakoś tak :-) Jestem Mordoklejka, mam synka i prowadzę o nim bloga. Chwilowo mieszkam na obczyznie i stoi przede mną wielki dylemat... być tutaj czy tam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło poznać :)
      Ehh każdy z nas staje często przed niełatwymi wyborami...Życzę powodzenia!

      Usuń
  3. Hey:)
    Z tej strony Ślifencja, bardziej znana jak Ślifka-Robaczyfka ;) Czytam Twój blog już chyba półtora roku, czasem komentuję, ale nie wiem czy mnie kojarzysz...
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę, kojarzę :-)
      Ale coś mało o sobie napisałaś ;)

      Usuń
    2. Haha, więcej można przeczytać w moim profilu, a jeszcze więcej - na blogu ;))) Jeśli masz ochotę poznać mnie bliżej - podaj adres e-mail a wyślę Ci zaproszenie ;)

      Usuń
  4. Cześć, z tej strony Pen. Zaczytuję się już dokładnie 3 lata :) Kiedyś googlałam za obrazkiem do jakiegoś projektu (zajmuję się projektowaniem i grafiką), wpisałam hasło "ludzik" i trafiłam chyba na pierwsze usg Mareckiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo miło poznać :) Fajny zawód projektowanie :) I tak długo juz nas poczytujesz- no nono

      Usuń
  5. Hmmmm tu Zasada, sąsiadka z miasta obok, czytam Cię od hmmm jak jeszcze byłaś w ciąży :)
    Na codzień siedzę aktualnie w domu z moją córeczką i szykuję sobie weselicho :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa ciebie to jakoś kojarze :) I dziwne, ze jeszcze nie spotkałysmy sie live :D

      Usuń
    2. noo to może kiedyś .. :)

      Usuń
  6. Jestem Xymena, czytam Cię od bardzo dawna :) projektant mebli z Warszawy, od trzech lat szczęśliwa mężatka (nie planująca dzieci), oboje z mężem studiujemy - ja teraz filologię włoską, a on informatykę. Lubię książki, język włoski, ziemniaki, makarony i jajka :) Co tydzień organizujemy z mężem ekszyny. Lubię do Ciebie wpadać i życzę rychłego nadejścia środy i dobrej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, projektant mebli :) hmmm a co to sa ekszyny??? :)

      Usuń
    2. Z wykształcenia architekt wnętrz, ale specjalizacja meble, więc jak byś kiedyś potrzebowała, to wiesz ;)
      ekszyny to cotygodniowe randki polegające na tym, że robimy z mężem coś, czego jeszcze nigdy wcześniej RAZEM nie robiliśmy, np. dziś byliśmy na standup'ie :) Seria ekszynów zasadniczo już się skończyła, ale dalej praktykujemy randkowanie, ale w nieco innej formie.

      Usuń
    3. W przyszłym roku musimy conieco w pokoju młodego pokombinować :)
      A te ekszyny i randkowanie to genialne jest!

      Usuń
  7. Witam.
    Ja Cię czytam od nie wiem dokładnie kiedy. Gdzieś pomiędzy narodzinami Mareckiego, a zaręczynami z Mleczkiem. Zdecydowanie było to jeszcze Ogórkowo. Kiedyś udzielałam się częściej w komentarzach, a teraz wpadam tu jak po ogień (zresztą jak na większość blogów które czytam). Mam półtoraroczneo synka i odkąd wróciłam do pracy brak mi czasu na wszystko (czy tylko ja jestem tak niezorganizowana, czy to przypadłość wszystkich pracujących matek??).
    Życzę dobrej zabawy za tydzień i nawet ciut Ci zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę, kojarzę :) Faktycznie maluchy w tym wieku sa baaardzo absorbujące i zamuja mnóstwo czasu :D

      Usuń
  8. Tu Rosomaczka :) Znamy się jeszcze z onetowego blogowania, czytam, czasem rzadziej piszę (pisanie jest uzależnione od nawału obowiązków w pracy i w domu), Ty i Marecki macie urodziny w tym czasie, kiedy moja Mama i mój Mąż :) Jestem mamą, uczę, tłumaczę, żyję w biegu i bardzo lubię czytać, co u Was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ciebie to jakbym znała :D
      No nie mów, że nasze zycie takie fascynujące, ze je tak lubisz czytać :)

      Usuń
  9. Jestem nikim i nic ciekawego nie robię.
    Zaglądam tu od siebie.
    Nie pamiętam, ale najpewniej trafiłem na Twój blog przez blog Polly, chyba jakoś tak w okolicach wymiany drzwi w Ogórkowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to chyba od prawie zawsze jesteś. I jestes Hebius - wujaszek Hebius, istotna część blogowej rodzinki :D

      Usuń
  10. Hey, a ja czytam już od dawna, jak jeszcze Mareczek siedział w brzuchu, czytałam kilka blogów i tak jakoś wyszło, że tylko Twój dalej istniej :) Co mnie cieszy, bo pomimo, że nie znam Was to zaglądam co kilka dni i jestem na bieżąco. Jestem wychowawczynią w przedszkolu od 2 lat, aktualnie w maluchach :) Wcześniej pięć lat studiów - pedagogicznych - zaocznych łączyłam z pracą niani na pełen etat. pozdrawiam Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Basiu! Oj to masz z tymi maluchami w tym przedszkolu :) I tak długo jusz z nami jesteś - fajnie :)

      Usuń
    2. W tym roku muszę powiedzieć, że naprawdę przedszkole pokochałam, nie wiem czy za sprawą wieku tych moich dzieciaków 3 i 4 latki, są przecudne, przylepy, wyseplenione kocham panią ma swój urok. Poprzedni rok w "zerówce" 4,5,6 latki to było wyzwanie i wdrażanie się do pracy. Teraz się przyzwyczaiłam do pracy z grupą. A z dzieciakami dla których jestem nadal nianią mam kontakt zupełnie inny niż w przedszkolu i nadal zostaję z nimi w dni "wyjściowe" rodziców. Kiedy przychodzę wołają ciocia i wieszają się na mnie... Basia

      Usuń
    3. No te cały wrzask przedszkolny pewnie rekompensują te przytulaski :D

      Usuń
  11. Witam... Ja jestem z Wami już od czasów onetu Ogórkowa:) I tak przeszłam dalej TU:) W życiu prywatnym jestem mamą dwóch chłopców Miłosza (8 lat) i Wiktora (2 lata) zresztą obaj tak jak Marecki z kwietnia:) Poza tym pracuję w szkole i uczę naszą młodzież wf-u.
    Pozdrawiam, Ewa
    ps sama piszę bloga, więc zapraszam w wolnej chwili http://takienaszezycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prosze kolejny czytacz z czasów ogórkowa - znaczy stara wyjadaczka. Miło mi, ze wciąż jesteś :)

      Usuń
    2. Jestem, jestem i zostanę na pewno na zawsze:)

      Usuń
    3. hehehe to odzywaj się więcej :D

      Usuń
  12. Hej:) Ja też zaglądam od początku:) Skomentowałam raz, gdy urodziłaś Marka, ja byłam wówczas w końcówce ciąży. Może jeszcze kiedyś, ale nie pamiętam. Teraz mam dwie córeczki, do Ciebie wciąż zaglądam. Jestem nauczycielką języka polskiego i historii, mieszkamy w centralnej Polsce. Pozdrawiam:)Majka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Majko :)
      Boszeee i przez ten czas tylko raz się ujawniłaś?? :)

      Usuń
  13. Witam :) ja czytam od samego początku tego bloga, poprzedniego bloga. Na Twojego bloga trafiłam dzięki bratu memu - Brunetowi :)
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieeee no , a wiesz, że w życiu się nie spodziewałam, ze ty tez jesteś moim czytaczem :) WOW!

      Usuń
    2. ależ oczywiście, że jestem :) od daaaaawna :)

      Usuń
    3. to co sie nie odzywasz kobieto! :)

      Usuń
    4. no to się właśnie odezwałam ;)

      Usuń
    5. no i dobrze. Proszę częściej :)

      Usuń
  14. Cześć!
    Pewnie coś tam od czasu do czasu komentuję ;)... czytam Was od bardzo dawna, nie pamiętam jak trafiłam na Wasz blog, ale z pewnością to był jeszcze blog "ogórkowy". Z tego co pamiętam to chyba niewiele przed chorobą "Pana Ogórka" czyli czasy dość odległe, czasy bez Mareckiego :)... i jakoś tak od tego czasu mam potrzebę czytania Was, jestem ciekawa co się dzieje u Was... a jak dłuższy okres czasu nie piszesz to zastanawiam się co się dzieje!... a teraz czas powiedzieć co nie co o sobie...
    Mieszkam w woj. śląskim - a dokładniej na Jurze Krakowsko- Częstochowskiej. Nie mam jeszcze własnej rodzinki, pracuję w "państwówce" ;)
    Pozdrawiam, Martek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jura - jedno z moich ulubionych miejsc :)
      Miło mi, że tak się z nami związałaś :)

      Usuń
  15. Cześć. Czytam jeszcze od Ogórkowa, choć komentuję raczej nieczęsto. Podobnie jak ty zaczynałam przygodę z blogowaniem na onet.pl. Pochodzę z Lubelszczyzny. Jestem polonistką edytorem z wykształcenia, a pracuję w turystyce jako menager hotelu. Mam męża, kota, psa i planujemy powiększenie rodziny o kolejną osóbkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do siebie: http://lawendowe-wzgorze.blogspot.com/ - jest zahasłowany, ale sprawdziłam, że jesteś na liście czytelników, więc śmiało. :-)

      Usuń
    2. Kama, ja tam już od jakiegoś czasu do Ciebie zaglądam kochana :)
      Warto znać czasem menagera hotelu :)

      Usuń
    3. Mleczkowa, to miło wiedzieć, że mnie odwiedzasz. Zapraszam częściej :-).

      Usuń
  16. Droga M.,

    Postraszyłaś hasłem i się przeraziłam. :) Znalazłam się u Ciebie, bo pojawiałaś się u Polly, no i stało się to Roku Pańskiego 2006, w okolicach czerwca. Wiem, powinnam była zeznawać wcześniej, że Was bardzo lubię i odwiedzam, ale miałaś tak duże grono gości, że nie chciałam Ci i Mareczkowi zajmować czasu.

    Rodzina - mąż i córka.
    Zawód - wykładowca.
    Zwierząt - 0, ale kiedyś miałam króliczycę i dlatego mam sentyment do Toli. :)


    Całuski i przytulasy :)

    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iii tam - gości nigdy nie za dużo , wszyscy mile widziani :D
      I prosze wykładowca, a co wykładasz ??? :)

      Usuń
    2. Witam :)

      To bardzo miło, że nie przeszkadzają Ci czytacze :)

      J.angielski na 2 uczelniach. Zaraz maszeruję na zajęcia.


      Pozdrawiam serdecznie :)

      Małgosia


      PS Cierpię bardzo, nie mogąc odlądać uroczych zdjęć Twego Synka. Czy myślisz, że jak napiszę podanie w 3 egzemplarzach, to mogłabyś ewentualnie rozważyć podanie mi hasła na mail?

      Usuń
    3. Fotkownia już z otwarta, chociaz zmieniła trochę swoja funkcję :)
      Angielski - fajnie, jakbyśmy potrzebowali korepetycji dla młodego to juz wiem gdzie uderzyć :D

      Usuń
    4. :)))

      Bardzo udane zdjęcia :)

      A Mareczek - gdzie????

      Pozdrawiam serdecznie,

      M.

      Usuń
    5. A Mareczek za obiektywem :D

      Usuń
  17. Witam,
    odwiedzam Cię od czasów Ogórkowa. Mama dwie dorosłe już córki i syna w szkole podstawowej. Mieszkam niedaleko miasta, do którego niedługo się wybierasz:)
    Pozdrawiam
    Bona

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej. Krzysztof. W sumie trafiłem tu przez blog Żony.
    Praca w administracji.
    Zaglądam od kilku miesięcy. Uwielbiam notki dot. dzieciaków i wychowania, więc chyba Marecki mnie przyciągnął.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak notki o wychowaniu z wiadomych względów :)
      Fajnie, że jesteś :)

      Usuń
  19. To ja w takim razie też się przyznam, że tu jestem. Już w sumie bardzo długo bo od Twojej ciąży - tak około, jak sobie dobrze przypominam. Nie komentowalam, ale ciągle jestem.
    Zastanawia mnie tylko jedno w jakim mieście mieszkasz, bo tego jakoś nigdy nie doczytałam. Mój mail: karwania@wp.pl

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, tak długo już jesteś i tak milczałaś..
      A mieszkam na Śląsku :)

      Usuń
  20. Ja czytam Cię od Ogórkowa nie komentowałam ,ale ciągłe podczytuje ten blog. Emerytka mająca wnusie i kochająca je bardzo. Jo51

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :) I znów tak długa czytaczka - cichaczka :)

      Usuń
  21. Hej, jestem z Wami od Ogórkowa. Jestem kobietą, żoną, od niedawna matką dziewczynki. Obecnie nie pracuję, zajmuję się wychowaniem córki:) Czytam Was, bo lubię. MIła z Was rodzinka:) taka jednoczesnie zwykla i jakże wspaniała :) sciskam mocno
    www.to-tu.info

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehehehe :) Miła rodzinka..myy?? No coś ty :)
      A do Ciebie też zaglądam :)

      Usuń
  22. Jak wszyscy, to ja też :).
    Trafiłam jeszcze do Ogórkowa, koleżanka opowiedziała mi historię z Ogórkiem i Was odnalazłam.
    Nigdy nie komentowałam, bo... Ciężko powiedzieć :). Ciężko tak zacząć gdzieś się udzielać, zwłaszcza gdy czasem nie wie się co powiedzieć...
    Jestem studentką, mieszkam na Dolnym Śląsku. Uwielbiam notki o Marku, bo wszystkie dzieci uwielbiam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak historia z Ogórkiem przyciągneła sporo ludzi...
      No i nie wierze, że nigdy nie masz nic do powiedzenia... :)

      Usuń
  23. Ja też czytam od czasu Ogórkowa, trafiłam do Ciebie przez blog Polly, poźniej miałam przerwę w czytaniu i niestety jej bloga nie mogę już czytać bo został "zahasłowany" a ja to przegapiłam. Nie komentuje raczej bo nawet fora internetowe wolę tylko czytać:) Pozdrawiam z centralnej Polski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej Ty przegapiaczka ! w sprawie bloga proszę pisać na aniolowa@gmail.com jak trafisz na dobry dzień albo się jakoś rzeczowo wytłumaczysz to może będę łaskawa ... miewam czasem dni dobroci ha ha ha

      Usuń
    2. No witam centralna Polskę. A cos więcej o sobie ?? :)
      Polly przy odrobinie łaskawości może cię wpuści do siebie :D

      Usuń
    3. Mam na imię Ewelina i jestem mamą trzylatki,pracuję w finansach. Nie mam bloga choć często myślałam żeby go założyć,może brak odwagi i czasu sprawiły, że nigdy tego nie zrobiłam.Przeglądając komentarze pod tą notką widzę że dużo osób tak jak ja, po cichu, czyta bloga od wielu lat:)

      Usuń
    4. Hej, do prowadzenia bloga chyba nie potrzeba odwagi - można go różnie ciągnąc :)
      Ja sama zdziwiona jestem, ze aż tylu cichoczytaczy jest :D

      Usuń
  24. Anula: Czytam od czasów Ogórkowa, pozdrowienia ze Śląska :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale się ludziska otworzyli ;) Więc i mi wypada - Ania, lekko po trzydziestce, znad morza, śledzę bardzo 'po cichu' od mniej więcej czerwca 2006. Pozdrowienia serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bardzo po cichu śledzisz :) I tak długo już jesteś! Miło, ze się odezwałaś :D

      Usuń
  26. Jestem Ewelina w zasadzie czytam blog od tych najtrudniejszych dla Ciebie chwil i tej wyjątkowej jak narodziny Mareckiego:) Czyli już kawał czasu:) I nie wyobrażam sobie nie zajrzec tu regularnie, mimo, że nie odzywam się. W międzyczasie sama zostałam mamą, co pozwala dogłębniej zrozumiec wiele rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Miło mi, ze się odważyłaś odezwać i że tak długo juz jesteś :D

      Usuń
  27. Mam na imię Asia, czytam Cię od czasów Ogórkowa, chociaż do tej pory się nie ujawniałam:) Mieszkam na Podlasiu i pracuję z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie oraz maluszkami z autyzmem Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmmmmmm... to może i mnie wypadałoby się ujawnić... :)
    Cicha czytaczka-nigdy nie komentująca, właściwie to nie wiem dlaczego ;)
    Trafiłam do Ciebie poprzez blog Elsy :) Przyciągłaś mnie i tak już zostało-czytam namiętnie co tam u Was w Mleczkowej Krainie od hmmm kilku miesięcy.
    Prywatnie-piękna ;) prawie trzydziestoletnia księgowa, żona i mama długo wyczekiwanego (7 lat!) szkraba :) mieszkam w Małopolsce.
    Pozdrawiam serdecznie
    blondynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boszeee przyciągam :) Może ja jakieś magnesy ma i można z tym do TV pójść :) Fajnie, ze się odezwałas :)

      Usuń
  29. Ja się spowiadał nie będę - znamy się jak łyse konie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale się poważnie zrobiło ;)
    Droga pani, jak sama dobrze wiesz czytam z małymi przerwami od zawsze - jak tylko daje radę, to komentarz zostawiam :).
    Po Grecku Katalina, mama trojga, z nowego Śląska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam dopisać, że bonus na Ciebie u mnie czeka ;)

      Usuń
    2. hmmm ciekawe co to ten Nowy Śląsk :) I znamy cie znamy :)
      A za ten bonus to .... :P

      Usuń
  31. hmm ja też czytaczka od choroby Ogórka, chyba z raz komentowałam..
    a tak żona, szykująca się do powiększenia rodziny pochodząca z Krakowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow jeden komentarz na 5 lat :-)
      Powodzenia w powiększaniu!

      Usuń
  32. Witaj Mleczkowa.Jestem tu od Adiesy.Dawno.Mam dzieci(dorosłe),wnuka i typowa to ja nie jestem.Moje miejsce na ziemi to góry i kiedyś tam będę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksantypko kojarzę :-)
      I ciekawe co to oznacza, że typowa nie jesteś :-)

      Usuń
    2. Witaj-oj dużo by trzeba było wyjaśniać:)))Grunt to do przodu i z uśmiechem.Pozdrawiam:)

      Usuń
    3. :) Uśmiech jest potrzrebny i zakręcenie czasem tez :D

      Usuń
  33. Witaj.
    Czytam od początku.Nie komentuję , nie wnikam, nie węszę ;)Czytam jak Borejków :)Fajnie się czyta :) Jak nie ma wpisów to jakoś czegoś w życiu brak...Jestem z Lublina. Mam 3 synków. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze... Aż tak, że coś w życiu brak? :-) Fajnie, że uważasz, że u nas jest fajnie :-)

      Usuń
  34. hej.jestem J. Dołaczyłam w czasie choroby Ogorka.Jestem z Gdyni,farmaceutka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, witaj :-) A może podczas wakacji odwiedziliś my cię w aptece? :-)

      Usuń
  35. jestem mama julci wychowuje ja samotnie(zostalam sama po 4 wspolnych latach tata julci sie zakochal),pracuje w spedycji jestem z lubelskiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytam was juz 5 lat uwielbiam WAS
      MAMA JULCI

      Usuń
    2. miło, ze już tak długo zaglądasz. Życzę powodzenia!

      Usuń
  36. Ewa z Wielkopolski, ale od 10 lat w Ameryce Południowej, konkretnie w Kolumbii. Jestem dziennikarzem, piszę o podróżach, pracuję w szeroko rozumianym temacie promocji turystyki i prowadzę biuro podróży oferujące egzotyczne wycieczki do Kolumbii właśnie. Czytam Cię już od wielu lat (jeszcze od Ogórkowa) i bardzo Cię lubię. Nie komentuję za bardzo, ale kiedy przez dłuższy czas nie znajduję notek, jakoś tak smutno się robi. Wracam razem z Twoim blogiem to polskiej normalności, której w Kolumbii mi czasami brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana a ja dzięki Tobie odwiedzam egzotyczne zakątki :)
      Hmm nie przypuszczałabym, że nasze życie jest aż tak fascynjące...
      POZDRAWIAM

      PS Jak wygram w lotto i będę chciała wyjechać do Kolumbii to wiem kogo poproszę o pomoc :D

      Usuń
    2. :) Tobie, po znajomości, policzę po kosztach :) A wracając jeszcze do Twoich tekstów, nawet sobie nie wyobrażasz jak ciekawe jest to, co opisujesz. Tak jak dla mnie w Kolumbii widok koliberka na balkonie jest codziennością, Twój tekst o pierwszym śniegu wydaje się suuuuuuuuuper egzotyczny i fascynujący. :) Za to wszystko - dziękuję :)

      Usuń
    3. No to sie odezwę w sprawie wycieczki - jak już wygram :)

      Usuń
  37. Hipopotam. Trafiłam pośrednio przez Bovary, a bezpośrednio przez Polly. Hmm... pierwszy post, jaki przeczytałam to, że się przenosisz z Ogórkowa do Mleczkowa. Jestem żono-mamą lub mamo-żoną, pracującą. Sporo o mnie chyba wiesz, bo zaglądamy sobie na blogi. A Stinga zazdroszczę i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ciebie to tam znam - chyba :) Sting super- tylko mnie dziś przeziębienie wzięło :(

      Usuń
    2. mam nadzieję, że Stinga nie zarazisz. Kuruj się.

      Usuń
  38. O matko! tylu czytaczy :) Mnie już znasz, wyspowiadałam się kiedyś w zabawie do której mnie typowałaś. Nic u mnie się nie zmieniło, tylko mam jeszcze mniej czasu niż przed tem. Czytam Cię od początku Ogórkowa, oczywiście przez Polluśkę :) Nasi synkowie są w jednym wieku, więc o Mareczku bardzo chętnie czytam, ale i inne tematy są mi bliskie, ostatnio wspominałaś coś o wypaleniu zawodowym - mam chyba to samo niestety... Czytam więc każda notkę, nie każdą niestety zdążę skomentować :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo sama się zdziwiłam, ze aż tylu! Ehh wypalenie wciąż u mnie trwa... niestety

      Usuń
  39. Emilka rodem z Mazowsza i Malopolski (milosc do Krakowa zostala ze studenckich czasow) ,od prawie siedmu lat w UK. Ja korzeniami siedze w Ogorkowie zaczelam czytac w 6tym miesiacu ciazy z moim pierworodnnym ktory okazal sie rowiesnikiem Mareckiego (3 miesiace roznicy). Samotna mama dwoch brzdacow ktorym niedawno zmarl tata.Obecnie we trojke z psem dwoma kotami i zlota rybka probujemy poskladac nasze zycie do kupy.
    Wpadam tu regularnie i choc moze nie jest to za czesto to definitywnie jest to jak rytulal picia kawy, staly element od prawie pieciu lat. Staly element wsrod rzeczy ktore non stop sie zmieniaja. Ciesze sie ze dalej piszesz i blog Twoj wciaz zywy jest. Czekamy na wiecej xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jeśli potrzebujesz się wygadać to napisz (mleczkowa77@gmail.com) Służę swoim doświadczeniem.
      Miło, że zaglądasz. Uściski

      Usuń
  40. Ja trafiłam chyba z blogu Iksusi, w okresie gdy Marecki był jeszcze korniszonkiem. Mam na imię Ola, chociaż wole jak mówi się na mnie Gonia. Studiuję fizjoterapię, mam 23 lata. Po licencjacie planuje wyjechać do miojego narzeczonego do Holandii i tam układać sobie życie. To chyba byłoby na tyle. Proszę niech Pani nie rezygnuje z pisania ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie zamierzam rezygnować :) Będę pisać tak długo póki ktoś te głupoty będzie chciał czytać :)

      Usuń
  41. Tez zglaszam swoja obecnosc bezmiennie od czasow Ogorkowa, malo komentuje ale czytam regularnie :) z Gdyni ale od 8 lat w UK, zona i mama corka 7l i synek 4l Trafilam tu od Polly, ktorej niestety nie czytam od czasu zahaslowania, ale w komentarzach juz znalazlam namiar na maila:) obecnie zdaje na prawojazdy a na codzien pomagam mezowi w papierkowej robocie. Pozdrawiam i do nastepnego spisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za prawko, szczególnie, że ta kierownica jkoś tam u was po innej stronie :)

      Usuń
  42. Ja też piszę bloga :) Trafiłam już do ery Mleczka, ale Ogórkowo obczytałam z góry na dół. Ja mieszkam z rodzinką we Wrocławiu, mam ćwierć wieku, wspaniałego męża (staż: 2 miesiące) i sześcioletnią córę. Ja studiuję ścisły kierunek i... staram się zachować optymizm... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to poproszę o namiary na bloga :D
      Wrocław...moje ukochane miasto :D

      Usuń
  43. Mnie zdarzyło się już parę razy komentować, teraz czas powiedzieć coś więcej o sobie. Karola, sąsiadka z Twojego regionu. Trafiłam do Ciebie przez blog Polly jesienią 2007 r., więc jeszcze za czasów Ogórkowa. Jestem na początku trzeciej dekady swojego życia, studiuję biologię na naszej alma mater w stolicy województwa. Czytam Twój blog, bo lubię. Nic więcej dodawać nie trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nic więcej nie trzeba dodawać :) Oj widze, ze dzięki Polly to już tu niezła gromadka się zasiedliła :D

      Usuń
  44. Wow, jaki wysyp :)) Ja to chyba meldować się nie muszę, ale i tak niniejszym to czynię, jednocześnie informując, że zostałaś wyróżniona a szczegóły znajdziesz u mnie na blogu :))Miłej zabawy w środę !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo prawdziwa lawina :D
      Taaa a wyróżnienie... no zaszczycona jestem :D

      Usuń
  45. Witaj Mleczkowa! To i ja sie w koncu ujawnie:) bo czytam Twoja Rodzinke niemalze od 5 lat. Co o mnie- hmmm zameldowanam w Krakowie, ale bywam w domu tylko w przelotach;) Aktywnie spelniam swoje zycie. Od niedawna zona. Pozdrawiam. Mysza 'na kolkach'

    Ps. Twego bloga podczytuje bo bardzo Was lubie. I mimo, ze u mnie zawsze krucho z czasem ( i czasem z internetem tez) to jednak wpadam tu podgladnac Wasze 'ulozone' zycie- (uwierz mi to naprawde mila odmiana dla takiej osoby jak ja, prowadzacej niemalze zycie na wariackich papierach)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz,ja czasem mam dość poukładanego i tęsknię za szalonym życiem :D
      Miło mi cię gościć :)

      Usuń
  46. Hej....trafiłam jeszcze na Ogórkowie, ale późnym Ogórkowie..jestem kobietą, mamą i po pewnym przedstawionym przez Ciebie zdjęciu wiem na pewno, że mieszkamy w tym samym mieście...więc może gdzieś tam się spotkałyśmy i nic nam o tym nie wiadomo...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO no ciekawa jestem które to zdjęcie i czy rzeczywiście gdzies się nie spotkałyśmy :D

      Usuń
    2. Płonący wieżowiec...kiedyś pisałaś, ze mieliście pożar w bloku...przechodzę codziennie obok Twojego bloku do pracy.

      Usuń
  47. Czytam Cię od dawna, chyba Marecki był w planach... albo był już małą fasolką. Jestem mamą chłopców (20 i 17 lat), żoną, kobietą optymistyczną, z bagażem złych doświadczeń mimo tego szczęśliwą. Pracuję zawodowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że mimo złych doświadczeń wciąż jesteś optymistką :) I tak długo już z nami jesteś... no no

      Usuń
  48. Czytam od Ogórkowa więc staz mam juz niezły.Czasem pisze ale raczej nie lubie/nie chce mi sie;)Mam dwóch chłopców 18 i 10 lat.Spędzam lato w Chałupach;)Pozdrawiam z Warszawy Dorota

    OdpowiedzUsuń
  49. Podczytuję Cię od późnego Ogórkowa ... najpierw nie miałam śmiałości komentować, a potem już mi tak zostało, że tylko czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Czytam regularnie od pięciu lat. Rzadko komentuję. Sama też prowadziłam bloga (http://taki-zwyczajny-prosty.blog.onet.pl/), ale zaprzestałam...czasem trochę żałuję, ale nie mam czasu i za bardzo go zaniedbywałam. Trochę mnie zbliżyła do Ciebie tragedia, mój brat miał 33 lata jak zmarł, osierocił 3-letniego synka...było nam bardzo ciężko. Czytając Twojego bloga czerpałam z niego Twoją siłę...dziękuję!
    Ja mam 38 lat, pochodzę z Dolnego Śląska i też uwielbiam Wrocław. Mam nastoletnią córkę i świetnego męża. Pracuję w księgowości i uwielbiam czytać wszystko co się tylko da.
    Juli@

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj już nie przesadzaj, ze te moje pisanie to takie, co dodaje energii :) Ale jak pomogło to się cieszę :D

      Usuń
  51. Czytam od początku Ogórkowa,trafiłam na bloga przez blog córki,który już niestety nie istnieje...Kibicowałam Ci w czasie dla Ciebie trudnym,cieszę się Twoim udanym życiem , bo masz fajną rodzinkę i przyjaciół i życzę aby w Twoim świecie nic się nie zmieniło.No więc nie bój się marzyć i śnić...bo marzenia się spełniają !To pisałam ja z Zagłębia (ale nie z Sosnowca)Twoja czytelniczka ,szczęśliwa żona ,mama i babcia .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz.. właśnie jedno z moich marzeń się spełniło, więc chyba zacznę wiecej marzyć :D
      Dzięuję, ze z nami jesteś

      Usuń
  52. No to przyszła pora na mnie: Aśka, czytam Cię/Was od samego początku, ale do tej pory nie ujawinałam się (chyba). Dlaczego czytam? bo lubię, podziwam, zazdroszczę......... Od 2 lat nie mam już rodziny, zostałam z 14-letnią obecnie córeczką. Pracuję zawodowo, a i owszem, od rana do nocy, żeby było "na chleb" dla mnie i dla Młodej.Mieszkam chyba niedaleko (D.G.) Ale ja, przeciwnie do poprzedniczek, to do Polly trafiłam od Ciebie. A że czytałam "po cichu" tak jak Ciebie, nieśmiałam prosić o kluczyk.......
    Uciski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj trzeba było poprosić :) I nie mów, ze nie masz rodziny. twoją rodziną jest twoja córka tak jak dla mnie był Marecki póki się mleczko nie pojawił.
      Zapraszam do komentowania.

      Usuń
  53. Witaj, a ja Cię od czasu do czasu podglądam już od dawna. Jeszcze jak Mleczkowo nie było Mleczkowem, więcej o Tobie słyszę, ale to same dobre rzeczy:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  54. witaj!
    No mam nadzieję, że to naprawdę dobre rzeczy
    Ja o tobie też słyszałam, bo niestety wejścia do twojego bloga nie mam....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można to naprawić oczywiście. Patrzę i nigdzie adresu e mail nie widzę, aby do Ciebie napisać.

      Usuń
    2. mleczkowa77@gmail.com
      :-)m

      Usuń
  55. Witaj, z tej strony Renata. Czytam Twojego bloga od czasów Ogórkowa - jesteś bardzo dzielną kobietą. Jestem z Krakowa, mama 2 dzieci ( synek - 8 lat, Córeczka - 5 lat)Pozdrawiam serdecznie :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtaj! Z tą dzielnością bym nie przesadzała... Pozdrawiam

      Usuń
  56. Witaj Mleczkowa Mgiełka z tej strony, jestem z Tobą prawie od samego początku czyli od Ogórkowa i tak sobie cichutko Ciebie czytam, chociaż chyba kiedyś dawno rozmawiałyśmy e-mailowo.Pozdrawiam serdecznie z tej strony.

    OdpowiedzUsuń
  57. To i ja się odezwę, jestem z Tobą od czasu choroby Ogórka, czyli też już sporo czasu, odzywam się rzadko, ale zdarza się :-) Mieszkam w Warszawie, mam dwóch dorosłych synów i męża, nie pracuję zawodowo. Mam swojego bloga, ale jakoś nieczęsto coś na nim piszę, mam nadzieję, że nie zahasłujesz bloga, bo smutno byłoby bez Ciebie i Mareckiego!

    OdpowiedzUsuń
  58. Witaski:) To i ja się odezwę:P. Jestem Katka, mam 6 letniego synka Kubusia, któremu poświęcam czas i męża na zarobku zagranicznym. Jestem z Wami od Ogórkowa i tak sobie trwam z Wami:)

    OdpowiedzUsuń