Nie było mnie tu. Bo złapała mnie paskudna choroba. Zapalenie tchawicy. Do dziś męczy mnie kaszel a do wczoraj miałam podwyższona temperaturę i straszny palący ból gardła. Dzis jest na tyle lepiej, że moge mówić. Siedzę sobie na L4 a od przyszłego tygodnia mam urlop. Nie bedzie mnie 3 tygodnie w robocie. Dziewczyny mnie uduszą..
Wściekła jestem bo miałam dziś wyjechać na jeden dzień w wyjątkowe miejsce. I dupa blada. Muszę to przełożyć. Mam nadzieję, że w drugim terminie się uda - nie chcę odpuścić.
A w sobotę ślub Polly. Chyba już wszyscy widzieli jej suknię ślubną, wszystcy tylko nie ja ;/ więc mam nadzieje, że wśród tłumu gości ujrzę Polly w tej kreacji :) Prezent kupiony (zreszta do końca niepodzianka nie bedzie, bo Państwo młodzi złożyli zapotrzebowanie), karteczka wypisana i teraz tylko czekamy :)
To tyle.
Właściwie tylko daję znak że żyję.
******************
Uroczyście donoszę, że Polly jest już w pełni prawa Pania Luskową :) Ceremonia chociaż krótka, to piękna, panna młoda też. W sumie nudny ten ślub.. żadnego spóźnienia, żadnej pomyłki - NUUUDY :)
No i w końcu widziałam sukienkę i dodatki :D
w pracy nikt się o Ciebie nawet nie pyta więc Cię nikt nie zabije, że Cię nie będzie tyle czasu :P
OdpowiedzUsuńA mojej kiecki nikt nie widział więc nic się nie bój wszyscy będą mieli niespodziankę :P
PS. zresztą poznasz mnie spokojnie po rolce papieru toaletowego bo ja też jestem chora buahahahaha i nie ruszam się bez niej od wczoraj takiego mam gluta z nosa .....
uff to teraz moge swobodnie sie urlopować :D
Usuńkuruj się kuruj co by na weselisko wyzdrowieć :)
OdpowiedzUsuńimpreza da znajomych dopiero w maju :D
UsuńTylko dwa dni do imprezy weselnej - zdecydowanie musisz się pospieszyć ze zdrowieniem :)
OdpowiedzUsuńwyzdrowiałam na tyle, żeby nie obsmarkać USC :D
UsuńZdrowiej! Moje życzenia tym szczersze, że znam zapalenie tchawicy doskonale. Oby choroba szybko Cię opuściła.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam słonecznie
obrzydlistwo to zapalenie i jak mocno sie człowieka trzyma - masakra!
UsuńOj paskudne choróbsko - dużo zdrówka życzę! Ale przynajmniej trochę sobie poleniuchujesz, 3 tygodnie luzu - SUPER !
OdpowiedzUsuńtydzień leniuchowania juz za mną - niestety szybko przeleciało :D
UsuńZdrówka! :)
OdpowiedzUsuńA dziękuję !
UsuńSuper, że żyjesz! :):):). Idę przeszperać blog Polly, bo nie pamiętam, co pisała o sukni ślubnej, ojojojoj! ;)
OdpowiedzUsuńI co pisało, coś ?? :)
UsuńCoś tam pisała, ale nie pokazała tej konkretnej aż do wpisu oznajmiającego, że już jest żoną. :)
UsuńKama pokazałam Wam ale widzę, że nikt nie załapał. Poszukaj dobrze bo ona tam jest ;D
Usuńto najlepszego Polly - na nowej drodze itd :)))
OdpowiedzUsuń:) No to juz po tej drodze idzie :D
Usuńdzięki Brunet ;D
UsuńHelo, Pani Mleczkowa :)
OdpowiedzUsuńOgromnie mi było przyjemnie Was zobaczyć :) Stanowicie super Rodzinkę - przesympatyczną, kochającą, a Mareczek to przystojniak jakich mało - wybitnie grzeczne i dobrze wychowane dziecko :) Gratulacje i miłego urlopowania!!
Gosiu, to nam było miło - naprawdę. Marecku taki grzeczny, bo zawstydzony było i tyle :) Jeszcze raz dziękujemy za prezent, w który juz codziennie gramy :)
UsuńMamy nadzieję, ze coś jednak zjedliscie :)
Podobał się Mareczkowi?
UsuńZjedliśmy ... pizzę. Wiem, wstyd na Śląsku nie zjeść tego, co planowaliśmy, czyli tradycyjnego dania, ale nie zobaczyliśmy żadnej otwartej restauracji w pobliżu, więc w desperacji udaliśmy się do centrum handlowego, bo Młoda chciała wstąpić do River Island.
Całuski!
Zdrówka. Polly Cię zaraziła, czy Ty ją? Jakie to magiczne miejsce?
OdpowiedzUsuńno jeszcze ciut smarkam. I to chyba były dwie niezlaezne choroby :D
Usuń