niedziela, 23 czerwca 2013

i już...

I już... młody na wakacjach.
Szaleć będzie z dziadkiem po łąkach, lasach i jeziorach, więc zadowolony bardzo
Chociaż ponoć przed snem mówił, że tęskni i oczka mu się zaczerwieniły...
A my w domu sami i  jakoś tak pustawo i cicho.
Czeka nas w najbliższym czasie lifting pokoju Mareckiego a głównie złożenie jego nowej szafy. I jak zwykle mam tysiąc pomysłów na spędzenie tego czasu, ale znając życie nawet połowy nie da się zrealizować...



7 komentarzy:

  1. Nie rezygnuj na starcie, kochana, to wasz czas, więc wykorzystajcie go maksymalnie. Marek pobędzie z dziadkami, a wy użyjcie żywota!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jak mu zazdroszczę, tyle tygodni laby :))

    OdpowiedzUsuń
  3. tylko pozazdroscić wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hulaj dusza ;) jak śpiewał Kazik: wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, z tymi planami to chyba każdy tak ma... Odpoczywajcie i realizujcie plany. A z lasów, jezior i łąk też byłabym zadowolona:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie powiem, ale chętnie bym do Mareckiego dołączyła :D

    OdpowiedzUsuń