środa, 11 września 2013

W skrócie

Wiem, wiem. Obijam się i to totalnie. Przepraszam. W sumie dużo się dzieje. Za dużo na mega opisywanie więc postanowiłam wypunktować najważniejsze rzeczy (o połowie pewnie zapominając)
1. Młody z przedszkola zadowolony - tym bardziej, że przyszła nowa dziewczynka i już się w niej zakochał. Paulinka wpadła mu w oko od razu, więc natychmiast się zauroczył. Ale Paulinka ponoć zadeklarowała, że Marka nie lubi, ale te dziewczyny są przewrotne :-)
2. Zaliczyliśmy wycieczkę do Krakowa z naszymi przyjaciółmi. Jako, że my dwie wariatki dobrałyśmy się jak w korcu maku naprawdę było wesoło i radośnie. Pomijając korek w okolicy Dąbrowy Górniczej
 





3. Jak nas szlag nie trafi to w piątek popołudniu jedziemy do Wiednia! Oj jakże czekałam na ten wyjazd bo to jedno z moich ukochanych miast :)
4. Młody postanowił zostać ministrantem, tak tak... Na razie był na jednym spotkaniu i już marudził, że dzwonek za głośny. Przewiduję, ze może nie przetrwać okresu kandydatury.. ale co tam niech chodzi. A może mu się spodoba..zobaczymy
5. Dziś chłopaki wybrali się do kina na SAMOLOTY. Pojechali i za 15 min dzwonią, że prąd wyłączyli i z seansu nici. Na szczęście mieszkamy w aglomeracji i do wyboru mamy dużo kin a za godzinę był seans w kinie nieopodal, na który spokojnie zdążyli. Mareckiemu film się bardzo podobał, tatusiowi troszkę mniej, bo nawet mu się zdrzemnęło :)
6. Dowiedziałam się dziś, że mogę zapomnieć o jakiejkolwiek podwyżce w przyszłym roku. Dyrektorstwo nie uwzględniło tego w budżecie. Wspaniale. Zadań nam dopieprzają i ani złotówki za to... masakra jakaś.

7. Dobra wiadomością dla mnie była wizyta u profesora doktora gina. Który to stwierdził, że  absolutnie nie musze nic zamrażać. Tym bardziej, że nie ma najmniejszego powodu żeby to robić bo jestem całkiem zdrowa :) I zabieg chociaż niezbyt inwazyjny mógłby mi tylko w przyszłości zaszkodzić. Uffffff...

8. Udało nam się też uczestniczyć w Pikniku Służb Mundurowych. Młody znów sobie pooglądał wojsko i cały sprzęt a nawet postrzelał z karabinu :), powłaził na wozy strażackie, pogłaskał koniki policyjne i popatrzył na pokazy. A nawet poczuł się jak więzień w wozi transportującym przestępców :)



To na razie tyle co mi się przypomniało :) Sorry za ogólny chaos
Obiecuje poprawę
I znikam :)

18 komentarzy:

  1. W punkcie 1 - o przyszłej synowej - coś ci zjadło koniec zdania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ano właśnie, nie wiadomo o co chodzi w punkcie 1. :P
    Co do zamrażania teraz się już nie zamraża -wymraża czy co tam, bo jeśli to o czym myślę , teraz uważają to za stan naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zżarło mi :)
      A co do wymrażania to to podejście mi się właśnie podoba :D

      Usuń
  3. Oj widzę, że dużo się u Was dzieje. Najważniejsze, że pozytywnie i byle tak dalej !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, faktycznie intensywnie wam życie upływa. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też Samoloty oglądałam jednym okiem, obserwowałam zachowanie dzieciaków. Auta dużo lepsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no Auta znam, już tez prawie na pamięć, bo młody wciąż ogląda. A o samlotach dość szybko zapomniał

      Usuń
  6. do synowej to jeszcze daleko - przebiera chłopak, niczym wujcio w jego latach :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ M. kochliwy... Ciekawe, po kim to ma ;)

    I jak Wiedeń?

    OdpowiedzUsuń
  8. dużo się u Was dzieje i widzę pracę nad potomstwem w toku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hejka! Ja poproszę o zapas kawy z Wiednia;) Często jeździcie w moje okolice to odbiorę;) Pozdrawiam i życzę udanego pobytu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niestety kawy nie kupiliśmy za to przepyszna whysky na bezcłówce :)

      Usuń